inwestorzy lubią długi cementowni

Piotr Główka
opublikowano: 1998-10-13 00:00

Inwestorzy lubią długi cementowni

W tabelach zawierających oferty sprzedaży wierzytelności wyraźnie widać zmiany zachodzące w branży cementowo-wapienniczej. Bogatych udziałowców znajdują nawet zakłady o nie najlepszej kondycji finansowej.

W 1997 ROKU niemiecka firma RMC READYMIX zaangażowała posiadany kapitał w cementownię Rudniki. Od tamtego czasu Cementownia Wiek z katowickiego Ogrodzieńca jako jedna z nielicznych częściej występowała na rynku obrotu wierzytelnościami w charakterze dłużnika. Przełom przyniosła inwestycja Cementowni Górażdże (CBR CIMENTARIES), wytwarzająca jedną czwartą krajowego cementu w Cementowni Wiek. Koszt tej inwestycji wyniósł 16,6 mln zł, co oznacza objęcie 63,8 proc. akcji spółki. Pojawienie się nowego właściciela sprawiło, że obecnie na rynku panuje nieco większe zainteresowanie dostępnymi należnościami Cementowni Wiek. Powodem jest spodziewana spłata długów przez inwestora. Fikcją zaś, niespodziewana obawa wierzycieli o zerwanie przez cementownię dalszych kontaktów handlowych, zwłaszcza że dla niektórych są to jednorazowe dostawy.

POŚREDNICY spekulują, czy inwestowanie środków finansowych w wierzytelności Cementowni Wiek jest trafne. Zdania finansistów są podzielone. Znaczący inwestor, który kupił udziały w kopalniach surowców mineralnych w Zielonej Górze i Opolu oraz Cementowni Groszowice, obniża ryzyko nietrafnej inwestycji. Jednak istnieje ono nadal, bowiem Wiek jest w słabej kondycji finansowej. Dłużnik nie prowadził dotychczas sądowego postępowania układowego, a to czyni go pretendentem do otworzenia układu z wierzycielami. Mówi się również, że zakup większościowego pakietu udziałów Cementowni Wiek jest dla Górażdży częścią strategicznego planu ekspansji, Wiek posiada bowiem spore złoża kamienia wapiennego, co w branży czyni go dość silnym podmiotem.

NIEZŁA SYTUACJA ekonomiczna większości cementowni sprawia, że rzadko pojawiają się wśród dłużników notowanych w ofertach sprzedaży wierzytelności na komercyjnym rynku długów. Dla biur zajmujących się pośrednictwem finansowym, wierzytelności te są raczej niedostępne. Okazjonalnie pojawiające się oferty sprzedaży są drogie. Ceny wynoszą bowiem 100 procent należności głównej. Wynagrodzeniem dla inwestującego w długi cementowni mogą być zatem tylko należne za zwłokę odsetki ustawowe.