Od początku roku inwestorzy ogłosili już ponad 20 wezwań na akcje firm z warszawskiej giełdy. W dwunastu przypadkach chodziło o pakiety większe od symbolicznych. Na stół wyłożono prawie 3,5 mld zł, z czego lwia część (2,66 mld zł) przypada na trwającą ofertę odkupu akcji Nordei przez PKO BP. Celem jest zazwyczaj pełna kontrola (100 proc.), ale z różnych powodów — także „uśpienia” wielu drobnych graczy — czasem brakuje do tego kilku procent walorów. Czasem wezwanie okazuje się klapą — jak w Yawalu, gdzie Danielowi i Edmundowi Mzykom udało się kupić tylko 186 tys. z 2,6 mln akcji, na które mieli apetyt. Inwestorów giełdowych w większości przypadków nie kuszą ceny: hossa na giełdzie powoduje, że czasem lepiej poczekać z decyzją o sprzedaży. Jak będzie z Barlinkiem? Maciej Marcinowski, analityk DM BZ WBK, radzi je sprzedać.



3,5 mld zł Tyle w tym roku inwestorzy zaoferowali w wezwaniach za pakiety akcji giełdowych spółek. Większość z tego wyłoży PKO BP na przejęcie Nordei.
3 PYTANIA DO… MACIEJA MARCINOWSKIEGO ANALITYKA BZ WBK
Sprzedaj Barlinek
1 Sprzedawać akcje producenta podłóg Michałowi Sołowowi?
Moja rekomendacja ma cenę docelową 1 zł. Pan Michał Sołowow proponuje 1,3 zł, więc rekomendujemy naszym klientom sprzedawanie.
2 Spodziewał się pan wezwania?
Nie. Nie zakładałem także ryzyka emisji akcji. Uważałem, że Barlinek wyjdzie na prostą i w perspektywie kilku lat wróci do „bezpiecznych” wskaźników zadłużenia. W pierwszym półroczu już widać było lekką poprawę w wynikach, m.in. dzięki niższym cenom drewna oraz korzystnego kursu euro.
3 Jakie wyniki osiągnie Barlinek w trzecim kwartale?
To zazwyczaj najlepszy okres dla Barlinka. Liczę, że zysk EBITDA będzie o 4-5 mln zł wyższy niż w analogicznym okresie 2012 r., kiedy Barlinek wypracował 21 mln zł. Na 2014 r. spodziewam się również lepszych wyników, choć już z mniejszą dynamiką, z powodu ustabilizowania cen drewna. Liczę, że zysk EBITDA wyniesie 103 mln zł.
Rozmawiał Emil Górecki