Inwestorzy przeprosili się z deweloperami

  • Michał Błasiński
opublikowano: 03-12-2012, 00:00

Wyniki finansowe za III kwartał nie dały argumentów tym, którzy liczyli, że wesprze to notowania branży. Te i tak nadal rosną

W minionym kwartale wyniki deweloperów nie rzuciły na kolana — większość firm zawiodła i przedstawiła rezultaty gorsze od oczekiwań analityków. Na inwestorach nie zrobiło to jednak większego wrażenia, bo akurat dla oceny tej branży od zysków za krótkie okresy ważniejsze są przepływy pieniężne i struktura bilansu, a także — oczywiście — perspektywy. Ich postrzeganie zmieniło się w ostatnich tygodniach na tyle, że po siedmiu miesiącach spadku we wrześniu zmienił się trend na indeksie WIG-Deweloperzy. Wskaźnik urósł o ponad jedną czwartą, wyraźnie bijąc rynek. W największym stopniu przyczynili się do tego najwięksi przedstawiciele branży — GTC i Echo, ale powody do zadowolenia mogą mieć też m.in. akcjonariusze LC Corp, Rank Progress i Dom Development. Nastawienie do sektora zmieniło się, bo na razie nie ma przesłanek do tego, by sądzić, że deweloperka wpadnie w tak głęboki dołek jak budowlanka — żaden deweloper z GPW nie stoi na skraju bankructwa. Analitycy podkreślają jednak, że raporty kwartale mocno przetasowały branżę. Wyniki potwierdziły stabilną pozycję kilku podmiotów, ale niestety obnażyły także przesadne oczekiwania wobec większości spółek.

Oni pokazali siłę

Pomimo słabego dla branży otoczenia kilka firm trzyma się dzielnie i stawia czoła kryzysowi. Wśród deweloperów mieszkaniowych na wyróżnienie zasłużyły Dom Development i Robyg. W III kwartale spółka wypracowała 35,5 mln zł czystego zysku.

— Na poziomie zysku netto pobiła moje oczekiwania o 20 proc., a rynkowe o około 10 proc. Spodziewam się, że IV kwartał będzie podobny, może nieco gorszy. W całym 2012 r. oczekuję około 90-95 mln zł zysku netto. Przyszły rok powinien być już słabszy ze względu na brak tak dobrych projektów, które będą wchodziły do wyników, a także słabszą sprzedaż bieżącą — wylicza Michał Sztabler z Trigon DM.

W trzecim kwartale Robyg zarobił na czysto 16 mln zł, prawie dwa razy więcej, niż oczekiwali analitycy. Maciej Wewiórski z DM IDMSA podkreśla, że spółka jako jedna z nielicznych w sektorze zanotowała w III kwartale wzrost sprzedaży mieszkań w relacji r/r (o 6 proc.). Ekspert uważa, że wyniki finansowe w IV kwartale także będą dobre.

Rezultat na minusie? Nie szkodzi

Straty w III kwartale ponieśli dwaj najwięksi przedstawiciele branży — GTC i Echo, ale Maciej Wewiórski uspokaja i uważa, że nie jest to powód do zmartwień. Wtóruje mu Piotr Zybała z DI BRE, który uważa, że segment komercyjny, do którego należą obie firmy, ma lepsze perspektywy niż „mieszkaniówka”. Straty w minionym kwartale tłumaczy umocnieniem złotego do euro, co wymusiło konieczność przeszacowania nieruchomości. — Te spółki mają większe szanse na poprawę wyników w przyszłym roku niż deweloperzy mieszkaniowi. Wyróżnić się może nie tylko Echo, ale też PA Nova — uważa Piotr Zybała.

Oni rozczarowali

Optymistą trudno być, oceniając perspektywy Ganta. W trzecim kwartale firma znów rozczarowała wysoką stratą, a wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie akcjonariusze nie będą mieli powodów do zadowolenia. Luzia Berg, dyrektor finansowy Ganta, powiedziała, że IV kwartał prawdopodobnie także zakończy się stratą. Reakcja rynku na hiobowe wieści była natychmiastowa — notowania dewelopera najpierw spadły do poziomu najniższego od siedmiu lat. Słabiutko zaprezentował się także JW Construction. Spółka poniosła 6,1 mln zł straty netto. Po publikacji wyników w ciągu kilku sesji kurs spadł o 13 proc. Sporym zaskoczeniem były słaba postawa Ronsona — strata wyniosła 1,6 mln zł. Władze spółki tłumaczą, że gorszy wynik jest spowodowany dokonaniem odpisu aktualizującego na inwestycję w Konstancinie.

— W III kwartale sprzedaliśmy trzy domy i uzyskaliśmy cenę poniżej naszych kosztów. Z uwagi na to, że mamy tam jeszcze 17 domów, musieliśmy przeszacować projekt i dokonać odpisu na 2,4 mln zł. Ponadto, ze względu na zwiększoną konkurencję, wzrosły koszty sprzedaży i marketingu — tłumaczy Tomasz Łapiński, dyrektor finansowy Ronsona. Władze spółki zapewniają, że cały 2012 r. na pewno zamknie się na plusie.

Pod presją

Jaka przyszłość czeka giełdowych deweloperów w najbliższych miesiącach? Specjaliści znający rynek od podszewki przekonują, że lepsze perspektywy ma przed sobą segment komercyjny — a więc firmy, które koncentrują działalność na biurowcach i obiektach handlowych. Analitycy nie mają wątpliwości — ta gałąź branży jest bardziej odporna na spowolnienie gospodarcze niż deweloperzy mieszkaniowi. Ci ostatni borykają się z niekorzystnymi dla nich zmianami w prawie — wkrótce kończy się program Rodzina na Swoim. Maciej Wewiórski przestrzega, że istnieje spore ryzyko zastoju na rynku. Martwi także trudna sytuacja na rynku pracy, która nie sprzyja podejmowaniu przez klientów decyzji o zakupie własnego M. Problemem jest też duża nadpodaż.

OKIEM EKSPERTA

Stawiam na deweloperów komercyjnych

STANISŁAW OZGA, analityk DM PKO BP

Lepsze perspektywy — przynajmniej na najbliższe miesiące — mają deweloperzy komercyjni. Największym atutem tego segmentu rynku są stabilne źródła przychodów z czynszów, natomiast sytuacja deweloperów mieszkaniowych jest w większym stopniu uzależniona od bieżącej sprzedaży. Nie wiadomo, jak rynek zareaguje na wygaśnięcie programu Rodzina na Swoim. Według naszych szacunków, w tym roku nawet do 20 proc. sprzedaży na rynku pierwotnym w dużych miastach,takich jak Warszawa, było wspierane dopłatami z tego źródła. Program Rodzina na Swoim ma zostać zastąpiony programem Mieszkanie dla Młodych, kierowanym do podobnej grupy nabywców. Nowy program może jednak wejść w życie najwcześniej w drugiej połowie 2013 r. Kolejnym problemem dotykającym segment mieszkaniowy jest to, że podaż kredytów hipotecznych jest ograniczana przez słabsze perspektywy gospodarcze na kolejne kwartały oraz rygorystyczną politykę kredytową banków.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy