Inwestorzy sondują farmy w PPP

  • Anna Pronińska
26-11-2013, 00:00

Polsko-włoskie konsorcjum i niemiecka firma chcą realizować ekoinwestycję w Tomaszowie Lubelskim.

Kraśnik, Przasnysz i Tomaszów Lubelski — te miasta chcą zbudować farmy solarne w formule partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). W dwóch pierwszych postępowania są zaawansowane, a w Tomaszowie właśnie otwarto wnioski. Udziałem w postępowaniu na budowę farmy, której szacunkowy koszt to 12 mln zł, są zainteresowane dwa podmioty — polsko-włoskie konsorcjum firm Control Process i Ecosuntek oraz niemiecka firma ib vogt.

Miasto wniesie teren (Polska Grupa Energetyczna już przyznała warunki przyłączeniowe), a zadaniem partnera prywatnego będzie zaprojektowanie, budowa, eksploatowanie farmy o mocy 2 MW oraz zarządzanie nią. Władze miasta sięgnęły po PPP, bo w miejskiej kasie nie ma pieniędzy na inwestycję. Partner prywatny ma zarabiać na sprzedaży prądu. Bartosz Mysiorski, wiceprezes Fundacji Centrum PPP, przypomina, że barierą w rozwoju ekologicznych projektów energetycznych, nie tylko w PPP, jest niepewność inwestorów co do kształtu ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE).

— Zaangażowanie w OZE wymaga specjalnych rozwiązań systemowych na poziomie centralnym (np. zwolnień podatkowych), które zachęciłyby inwestorów prywatnych. Niestety, w świetle braku regulacji zyski, których oczekuje biznes, szczególnie z długoterminowych projektów PPP, wydają się mgliste — mówi Bartosz Mysiorski. Zamawiający również zdają sobie z tego sprawę.

— W postępowaniach startują nieliczne firmy, które liczą, że nowe prawo powstanie, zanim zostanie wyłoniony partner prywatny — mówi Jarosław Tybuchowski, członek zarządu powiatu przasnyskiego. Do ogłoszonego tam postępowania na budowę farmy solarnej w PPP zgłosiły się dwie firmy — polska i duńska. Najwięcej chętnych przyciągnęło przedsięwzięcie w Kraśniku. Inwestycję szacowaną na 7 mln zł chce realizować 9 podmiotów.

— Zakończyliśmy negocjacje i moglibyśmy zaprosić do składania wiążących ofert. Jeszcze się na to nie zdecydowaliśmy z powodu braku przepisów o OZE. Liczymy, że prace nabiorą tempa — mówi Michał Mulawa, rzecznik kraśnickiego ratusza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Inwestorzy sondują farmy w PPP