Inwestorzy szukają schronienia

  • Emil Szweda
opublikowano: 26-07-2020, 22:00

Rentowność obligacji w USA ponownie zmierza w kierunku minimów, a w piątek w Europie obligacje taniały, drożały natomiast metale szlachetne. Inwestorzy szukają bezpiecznych przystani.

Trudno powiedzieć, czy znajdą je tam, gdzie ich szukają, ale rentowność 10-letnich obligacji USA spadła w piątek do 0,57 proc., dotykając w ten sposób dołków z 10 lipca i połowy kwietnia, za którymi jest już tylko minimum z marcowej paniki (0,397 proc.). Rentowność obligacji skarbowychtopnieje od wielu dni, dokładniej od 8 czerwca, i dotyczy to zarówno obligacji USA, jak i papierów w Europie, co stoi w pewnej sprzeczności w zachowaniu indeksów giełdowych (wzrost) oraz coraz większej liczbie danych potwierdzających ożywienie gospodarcze czy też raczej zażegnanie ryzyka długotrwałej recesji. Niemniej i w przeszłości obserwowaliśmy podobny trend — akcje drożały, a rentowności spadały i nie miało to nic wspólnego z przewidywaniami dotyczącymi inflacji czy też zwiększenia podaży długu, ale ze zwiększaniem bilansów banków centralnych.

Czy tym razem jest inaczej, a zakupy obligacji dyktował inwestorom strach przed kupowaniem coraz droższych akcji? Wkrótce się przekonamy, warto tylko odnotować, że w czwartek i piątek rentowności obligacji rosły w Europie (w USA nadal spadały), co być może należy wiązać z uchwaleniem programu pomocowego — pieniądze będą musiały się znaleźć. Zresztą mówimy o „skoku” niemieckich bundów o 5 pkt baz. — rzecz istotna tylko dlatego, że jeszcze punkt, a najlepiej dwa lub trzy, a przełamany zostanie krótkoterminowy trend spadkowy. Natomiast droga do wzrostu rentowności powyżej naprawdę istotnego poziomu (-0,2 proc.) jest wciąż daleka, w piątek po południu było to -0,44 proc. Niemniej — jeśli ktoś wierzy wykresom i dywergencjom — obiecują one zmianę wieloletniego trendu, nie wiadomo tylko kiedy, a ma to zwykle istotne znaczenie dla inwestorów.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wiadomo natomiast, kiedy inflacja ma zanotować dołek w Polsce. Według projekcji inflacyjnej NBP wskaźnik wzrostu cen osiągnie minimum na poziomie 1,3 proc. w I kwartale przyszłego roku. Czyli akurat wtedy, kiedy w nowe okresy odsetkowe wejdą sprzedawanew okresie największego boomu obligacje indeksowane inflacją (w komentarzach przestrzegliśmy, by uważać na efekt wysokiej bazy). Niemniej kupione wówczas obligacje czteroletnie dawały 2,4 proc. odsetek w pierwszym roku, jest więc szansa na to, że inflacja zostanie pokonana. W kolejnych kwartałach inflacja ma stopniowo rosnąć, do 1,5-1,6 proc. w II półroczu przyszłego roku i osiągnąć 2,2 proc. w II półroczu 2022. Daje to perspektywę osiągnięcia ok. 2,4 proc. średniego zysku z inwestycji w obligacje czteroletnie indeksowane inflacją, które zostałyby kupione w II półroczu2019. Oczywiście o ile NBP trafi z projekcją inflacyjną w punkt, a trzeba dodać — bez złośliwości — że w ostatnich latach raczej projekcja nie doszacowywała tempa wzrostu cen w Polsce. Dzięki projekcji mamy zgrubne pojęcie o tym, czego możemy spodziewać się po papierach, które były w ostatnich latach największą i najbardziej udaną konkurencją dla papierów korporacyjnych oferowanych inwestorom indywidualnym. Widzą to też ich nabywcy. Ghelamco w czerwcu i lipcu przeprowadziło cztery emisje publiczne dla inwestorów indywidualnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl.

Polecane