Ministrowie finansów strefy euro mogą ogłosić plan ratunkowy na niedzielnej konferencji, która rozpocznie się o godz. 4 czasu warszawskiego. Premier Irlandii Brian Cowen szacuje jego rozmiary na 85 mld euro. Pojawiają się spekulacje na temat kosztów pożyczki. Mają jej udzielić Międzynarodowy Fundusz Walutowy (najniższy koszt), Komisja Europejska i Europejski Mechanizm Stabilności Finansowej. Średni koszt 3-letniego kredytu ma wynieść 5,5 proc. – podał „Iris Times” (w maju analogiczną pomoc dla Grecji wyceniono na 5 proc.).
Rozmowom towarzyszy napięcie na scenie politycznej. Partia rządząca przegrała w piątek walkę o zwolnione miejsce w parlamencie z partią Sinn Fein, której kandydat apelował o nieratowanie właścicieli długów irlandzki banków.
Bloomberg przypomina, że w tym półroczu depozyty
banków AIB i Bank of Ireland skurczyły się o 22 mld euro. W piątek masowo
sprzedawano obligacje obu firm, w oczekiwaniu na to, że plan ratunkowy zniesie
uprzywilejowanie tzw. senior bondholders.
Tymczasem ulicami Dublina
przeszło dziś 20 tys. osób. Marsz zorganizowały związki zawodowe, protestując
przeciw cięciom budżetowym, które mają wynieść 15 mld
euro.