IVG buduje własny terminal paliwowy

Marcin Gesing
opublikowano: 2001-02-14 00:00

IVG buduje własny terminal paliwowy

Niemiecki IVG otworzy w tym roku terminal przeładunkowy paliw płynnych. Baza w Radzionkowie będzie kosztowała 50 mln zł. Odbiorcami paliwa będą największe zagraniczne koncerny. IVG zapowiada kolejne tego typu inwestycje.

Na przełomie września i października 2001 r. niemiecka spółka IVG uruchomi w Radzionkowie pod Bytomiem terminal przeładunkowy paliw płynnych. Generalnym wykonawcą inwestycji jest Mostostal Zabrze.

— Terminal przygotowany będzie do przeładunku 1 mln ton paliw rocznie — zapewnia Marek Stoń, prezes IVG Terminal Silesia.

Silesia będzie pierwszym tak dużym prywatnym kolejowym terminalem paliwowym w naszym kraju. Z terminalu korzystać będą m.in.: BP, Statoil, Shell, Preem, Aral, Dea oraz Česka Rafinerska.

Inwestor liczy na spory popyt zarówno na paliwa napędowe, jak i opałowe w tej części Polski.

— Korzystne położenie terminalu daje szansę na jego ewentualną przyszłą rozbudowę. Będzie to jednak oczywiście zależało od zainteresowania klientów — uważa Marek Stoń.

IVG nie zamierza poprzestać na terminalu w Radzionkowie. Przedstawiciele spółki zapewniają, że chcą aktywnie inwestować w nowe bazy przeładunkowe paliw płynnych.

— Mamy ambicje zostać znaczącym operatorem baz paliwowych na terenie całej Polski. Nie wykluczamy inwestycji również w terminale morskie — dodaje Marek Stoń.

Zastrzega jednak, że jest za wcześnie na upublicznienie kolejnych lokalizacji baz IVG. Nie chce też ujawnić, ile obiektów zamierza wybudować spółka.

— Będziemy jednym z przyszłych użytkowników terminalu Silesia. Inwestycja jest bardzo potrzebna, gdyż w Polsce odczuwamy niedobór paliwowych baz przeładunkowych — mówi Jarosław Kryński, członek zarządu Shell Polska.

Zgodnie z zapowiedziami potencjalnych klientów bazy w Radzionkowie, w ich asortymencie może znacząco wzrosnąć udział paliw importowanych z Litwy, Słowacji i Czech. Jako przyszłych dostawców najczęściej wymieniane są Slovnaft oraz Česka Rafinerska. Nie musi to jednak oznaczać marginalizacji polskich rafinerii. Zagraniczni dystrybutorzy paliw obecni na polskim rynku mają nadzieję, że powstanie Silesii wpłynie na większą konkurencyjność cenową, a podmiotom używającym produktów naftowych pozwoli na bardziej elastyczne planowanie dostaw i bezpośredni wybór kontrahentów.

Okiem eksperta

Budowę terminalu Silesia traktujemy jako próbę zmierzającą do liberalizacji polskiego rynku paliwowego. Wreszcie będzie można powiedzieć, że pojawiły się na nim elementy konkurencji. Zależy nam przede wszystkim na zrównoważeniu roli obecnych lub dawnych państwowych monopolistów przez prywatny sektor. Infrastruktura polskiego rynku paliwowego jest dzisiaj jeszcze bardzo uboga i w najbliższych latach musi poprawić się zaplecze logistyczne.

Jacek Wróblewski, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego