Ja im jeszcze pokażę!

Robert Rybarczyk
opublikowano: 28-08-2019, 22:00

Mentorka z Projekt Lady – hitu TVN, autorka książek, właścicielka firmy PR. A jeszcze dwie dekady temu Tatiana Mindewicz-Puacz wydawała się sobie „niewiele wartą gówniarą z dzieckiem, bez męża, bez szkoły i w dodatku nie grzeszącą urodą” .

„Jest Pani dla mnie idolem. Niedoścignionym ideałem kobiety. Zawsze mam nadzieję, że w końcu znajdę w sobie tyle odwagi, że wstanę, spakuję się i wyjdę, zaczynając wszystko od nowa. Nie martwiąc się, co powiedzą inni czy co będzie, gdy mi się nie uda… Podobno ucieczka to nie wyjście, a może właśnie szansa na nowe życie? Mam nadzieję, że któregoś dnia będę tak silna i odważna jak Pani — Karina”. To tylko jeden z dziesiątków komentarzy w internecie na temat Tatiany Mindewicz-Puacz — trenerki w zakresie komunikacji interpersonalnej i masowej, trenerki rozwoju osobistego, ekspertki ds. kampanii społecznych i programów CSR, a także publicystki.

Tatiana Mindewicz-Puacz, mentorka z Projekt Lady – hitu TVN, autorka książek, właścicielka firmy PR.
Wyświetl galerię [1/5]

Tatiana Mindewicz-Puacz, mentorka z Projekt Lady – hitu TVN, autorka książek, właścicielka firmy PR. Fot. Marek Wiśniewski

— To, co mówię kobietom, jest rekomendacją, pomysłem. Nie uzurpuję sobie prawa do nauczania. Biorę odpowiedzialność za to, co robię i mówię, ale nie mogę brać odpowiedzialności za sposób, w jaki ktoś z tego skorzysta. Wydaje mi się to uczciwe. Czas, kiedy budowałam poczucie wartości na tym, czy jestem wystarczająco doceniana przez innych, szczęśliwie mam już za sobą — twierdzi Tatiana Mindewicz-Puacz.

Podnieść się i biec dalej

Ma do siebie dystans. Teraz. Dwadzieścia lat temu bardzo przeżywała złośliwe uwagi pod swoim adresem.

— Miałam w sobie nie mniej niepewności i buntu niż większość dziewcząt, które trafiają do Projektu Lady [emitowany od 2016 r. na antenie TVN program rozrywkowy typu reality show. Bierze w nim udział kilkanaście dziewczyn w wieku 18-29 lat, które pod okiem ekspertów i mentorek uczone są dobrych manier — red.]. Podobnie jak one szukałam akceptacji, potwierdzenia swojej atrakcyjności w oczach innych. I nie mówię tylko o atrakcyjności fizycznej. Kiedy na świat przyszedł mój syn, przez chwilę miałam nadzieję, że rodzina stanie się dla mnie bezpieczną przystanią, dzięki której będę sobie radziła z lękiem przed życiem i własnymi deficytami. Po niecałym roku zostałam jednak samotną matką. Kolejne marzenie okazało się iluzją. Nie miałam wówczas pojęcia, że sposób, w jaki myślę i postępuję, jest przyczyną tego, co mi się przydarza. Nie zdawałam sobie sprawy, że zmiany w życiu należy zaczynać od siebie. Chociaż popełniałam setki błędów, podnosiłam się i biegłam dalej. Dzisiaj myślę, że to przede wszystkim macierzyństwo, nawet w tej niedojrzałej wersji, było moim motorem napędowym. Wiedziałam, że odpowiadam za nas dwoje — wspomina Tatiana Mindewicz-Puacz.

W książce „Luz i tak nie będę idealna” wydanej w 2017 r. wyjaśnia, że „podniosła się i pobiegła dalej”, bo miała dosyć uwag, rad i pouczeń, tłumaczenia się i płaczu w poduszkę. Wiedziała, że dłużej tego nie zniesie. Bała się, ale silniejsze od strachu było postanowienie, że „jeszcze im pokaże”.

Lampki na choinkę

W połowie lat 90. ubiegłego wieku, w trakcie studiów dziennikarskich na Uniwersytecie Warszawskim, pracowała jako kasjerka w firmie handlowej zajmującej się sprzedażą towarów pochodzenia chińskiego. Dogadała się z szefową, że jeśli zapłaci gotówką, może brać z magazynu towar i go sprzedawać. Przed Bożym Narodzeniem stanęła więc na bazarku przy Hali Mirowskiej z otwartym bagażnikiem pożyczonego od rodziców dużego fiata wyładowanym pudełkami lampek choinkowych. Podchodziło wiele osób. Większość twierdziła, że lampki są takie same jak te kupione w ubiegłym roku i że jeśli jedna się zepsuje, to wszystkie przestają świecić. Wtedy postanowiła zobaczyć, czy jeśli pozamienia lampki w kompletach, to nadal będą świeciły. Z kompletnym pudełkiem i garścią wykręconych żarówek udała się do Hali Mirowskiej, by to sprawdzić. Działało. W doskonałym humorze, z paczką torebek foliowych wróciła do samochodu. Przez godzinę wykręcała żarówki i wkładała po pięć do woreczków foliowych. Potem otworzyła bagażnik i zamieniła napis „Lampki choinkowe, okazja 60 zł” na „Komplet zapasowych żarówek! Tylko 5 zł i twoje lampki będą świecić jak nowe!”. Ludzie brali po trzy woreczki. Sprzedała tego dnia 200 zestawów, 10 pudełek z przebiciem po 40 zł na każdym.

Od lampek choinkowych do własnej firmy, działań społecznych, rozwoju osobistego, psychoterapii, telewizji wiodła jednak długa droga.

Firma handlowa, w której pracowała, wykupiła prawa do tygodnika „Motor”. Udało jej się dostać do działu sprzedaży reklam. Jeździła na targi, obserwowała i uczyła się. Przełomem w jej karierze była rekrutacja do Radia Kolor organizowana przez Wojciecha Mana i Krzysztofa Maternę pod koniec lat 90. W biurze reklamy radia mogła wykorzystać swoje doświadczenie w sprzedaży. Potem przeszła do biura reklamy Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego, następnie do powstającego TVN, jako zastępca dyrektora biura reklamy. Mówi, że zawód sprzedawcy to solidna baza każdej pracy. Nie ma znaczenia, czy nazywa się to doradca klienta, konsultant czy sales manager, bo jeśli potrafimy sprawić, że ludzie chcą zapłacić za to, co im proponujemy, a jak już to od nas kupią, to nadal są zadowoleni — nigdy nie będziemy głodni.

Była skuteczna, ale coraz bardziej zmęczona z powodu presji, tempa pracy. Nie miała siły dalej biec.

— Na chwilę przed rokiem 2000 byłam wrakiem człowieka. Można to nazwać wypaleniem zawodowym, stanem depresyjnym. Każdy, kto chociaż na chwilę wypadł z rynku pracy, wie, jak trudno na niego wrócić. Nie masz garsonki, służbowego auta, karty kredytowej, nie jesteś już łakomym kąskiem dla headhunterów. Sfrustrowana i zrezygnowana odbywasz kolejną rozmowę kwalifikacyjną, więc nic dziwnego, że słyszysz najczęściej: „zadzwonimy do ciebie”. To był bolesny czas. Ale zrozumiałam, że jeśli chcę coś zmienić, muszę tę zmianę zacząć w sobie. Ładowanie akumulatorów rozpoczęłam od zmiany trybu życia, rezygnacji z imprez, zagłuszaczy. Selekcja znajomych dokonała się sama. Nauczyłam się radzić sobie z uczuciami, także przykrymi, nie uciekać w pracę przed problemami, tylko je rozwiązywać. Paradoksalnie zamiast czuć się tym osłabiona, zyskiwałam nowy rodzaj siły — przyznaje Tatiana Mindewicz-Puacz.

Zaczęła się odbudowywać. Tym razem najpierw dbając o siebie prywatnie, potem zawodowo. Odnajdywanie tego, co lubi w połączeniu z tym, co potrafi, zaowocowało pomysłem na firmę. W rezultacie w 2000 r. rozpoczęła działalność firma Task Force Consulting. Dzięki ówczesnemu wspólnikowi, Walterowi Chełstowskiemu, reżyserowi i producentowi programów telewizyjnych, zmieniła sposób myślenia o pracy w kategorii etatu. Pokazał jej, jak iluzoryczne jest przekonanie, że zatrudnienie w dużej firmie zapewnia bezpieczeństwo. Przekonał, by wykorzystała swoje umiejętności w prawdziwej grze rynkowej. Zachęcił do otwierania głowy, a nie szukania schronienia. Poczucie wolności, możliwość kreowania własnego rozwoju zrekompensuje ogromny wkład pracy i poniesione ryzyko. Zaczynała od kampanii public relations, szkoleń z komunikacji i sprzedaży. Im pewniej się czuła, im spokojniejsza była o obroty firmy, tym bardziej rozwijała się potrzeba dzielenia, wymiany, dawania.

— Docierało do mnie, że największa moc, nieprawdopodobna energia do działania bierze się z poczucia, że robimy coś, co uznajemy za wartościowe, dobre, z poczucia sensu. Dzięki projektom społecznym zrozumiałam, że w pracy można się pięknie realizować — mówi Tatiana Mindewicz-Puacz.

W 2009 r. założyła FIRST — Fundację Innowacyjnych Rozwiązań Społecznych i Terapeutycznych, a prowadzona przez nią firma Task Force Consulting zaczęła rozwijać dział projektów społecznych, promować i wdrażać działania CSR (społeczna odpowiedzialność biznesu), przekonując do nich coraz większą grupę klientów biznesowych.

Przez kilka lat pod szyldem fundacji i Task Force Consulting powstało wiele programów i akcji społecznych. Między innymi ogólnopolska kampania dla młodzieży poświęcona tematyce uzależnienia od internetu „Wyloguj się do życia” z udziałem raperów, a także piłkarzy Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego, czy wielokrotnie nagradzana kampania „Jak działa ZDROWY człowiek” (profilaktyka w ramach edukacji i promocji Ustawy o zdrowiu publicznym). Wśród innych projektów społecznych znalazły się także AlcoSfery. Picie w Biznesklasie (otwarcie dyskusji na temat high-functioning alcoholic), DDA — Jak skutecznie pomagać (warsztaty pomocy dorosłym dzieciom alkoholików), Akademia PWN: wiedza na łączach (projekt naukowo-społeczny). Zaangażowanie w tematykę społeczną i potrzeba rozumienia, docierania z przekazem do ludzi zaowocowały decyzją o kolejnych studiach. W 2010 r. podjęła naukę w Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

— Interesowałam się psychologią, socjologią. Na mojej liście pytań pojawiły się kolejne: Co nas uruchamia do działania? Jak się stać lepszą wersją siebie, nie zatracając własnych wartości? Studia psychoterapii były konsekwencją poszukiwania odpowiedzi na te pytania. Uświadomiłam sobie, że niezależnie od tego, jak spektakularnych rzeczy dotyczą zmiany i w jakiej skali się odbywają (własne życie, rodzina, organizacja, społeczeństwo), zawsze zaczynają się od decyzji jednego człowieka. Coraz większa część mojej pracy zawodowej zaczęła dotyczyć tego właśnie obszaru, czyli ludzi i zmian — tłumaczy Tatiana Mindewicz-Puacz.

Wtedy też przyszła propozycja z TVN.

— Nigdy nie patrzyłam na Projekt Lady jedynie jak na telewizyjne reality show dla przyszłych dam. Dla mnie to przede wszystkim program, dzięki któremu wiele osób ma szansę odmienić swoje życie. Liczba listów, jakie dostaję od kilku lat, utwierdza mnie w przekonaniu, że tak właśnie jest — twierdzi mentorka z TVN.

Zaprzyjaźnij się z bólem

Tatiana Mindewicz-Puacz ma na koncie wydanie dwóch książek, rolę ekspertki w czterech sezonach programu Projekt Lady, prowadzenie warsztatów rozwojowych, wykładów motywujących, sesji doradczych i coachingowych dla biznesmenów. To zawodowo. Prywatnie: dwóch synów, dom, który wyremontowała, i miłość. „Miłość to najważniejszy prezent, jakim mogą się wzajemnie obdarować ludzie” — napisała w swojej drugiej książce „Miłość i co dalej?” wydanej w 2018 r.

Ma też nowe pasje. Na jej Instagramie jest taki obrazek: droga. Nowe BMW 520d, w radiu leci „Lemon Tree” Fool's Garden. Tatiana Mindewicz-Puacz śpiewa. Podpis: „Chyba robię postępy. Jeśli nawet nie wokalne, to z pewnością w temacie luz i dobre samopoczucie”, bo właśnie skończyła pisać książkę „Luz i tak nie będę idealna”. Na YouTubie mówi: „w samochodzie spędzam 60 proc. czasu”.

— Gdybym miała naprawdę duże pieniądze, kupowałabym szybkie samochody — zdradza swoje marzenie.

Uwielbia prowadzić auto.

— Kiedy jako pracownica biura reklamy tygodnika „Motor” przyglądałam się pracy kolegów, dostrzegałam cudowne moce wspaniałych aut. Czasami próbowałam jazdy. Wiem, że jeśli miałabym do wyboru wyposażenie kilku wielkich szaf w najpiękniejsze stroje albo jazdę BMW 8 z muzyką w tle, z pewnością wybrałabym to drugie. Na razie jednak wystarczy mi moja kochana „piątka”. Jest grzeczną wersją marzeń. Dosyć szybką, wystarczająco wygodną, całkiem ładną — chwali swoje auto mentorka.

Kolejna pasja: sport, zdrowe odżywianie. Zajęcia z trenerem personalnym w KSW Cross Fight Gym.

— Zdrowy tryb życia nie jest fanaberią, lecz warunkiem funkcjonowania. Dobra forma przekłada się na każdy obszar życia. To dociera do nas niestety najczęściej dopiero w wieku, kiedy erę nieśmiertelności mamy za sobą. Uwielbiam treningi z Karolem Kosakiem, bo jest maksymalnie zaangażowany w swoją pracę. Kiedy mówię, że nie dam rady, słyszę: „zaprzyjaźnij się z bólem”. Odkąd ćwiczę, nie tylko lepiej się czuję, lecz także mniej boli mnie kręgosłup, mam więcej energii. Znacznie większą wagę przykładam też do tego, co jem. Mam w domu profesjonalne wsparcie, bo mój partner po ciężkiej chorobie kompletnie zmienił sposób odżywiania. Dzisiaj ma firmę z dietetycznym cateringiem pudełkowym premium, co oznacza przede wszystkim zdrowe, smaczne. Olej lniany tłoczony na zimno czy smoothie ze świeżych owoców znaczą dla mnie więcej niż moda. Polecam każdemu, nie tylko młodym troskę o nasze opakowanie. Nie dostaniemy drugiego — przypomina Tatiana Mindewicz-Puacz.

Portfolio doświadczeń

Czy doświadczenie życiowe pomaga jej w doradzaniu kobietom w social mediach i podczas wystąpień na kongresach kobiet?

— Bardziej niż wiedza, którą zdobywałam latami. Jestem pozbawiona potrzeby oceniania, szufladkowania. Nie chcę udowadniać, że wiem lepiej, a jedynie zachęcać do zmiany postępowania. Żebym mogła używać swojej wiedzy do pomagania innym, muszę rozumieć, a to przychodzi znacznie łatwiej, kiedy się ma w portfolio dużo doświadczeń zdobytych po różnych przejściach — odpowiada Tatiana Mindewicz-Puacz.

Od lat wspiera ludzi w realizacji ich celów. Zarówno przyziemnych, jak i takich, które wydają się odległe. Pomaga im radzić sobie z porządkowaniem spraw osobistych i zawodowych.

— Wnętrze jest jedno i jeden człowiek. Im bardziej świadomy, spójny, tym szczęśliwszy, spełniony — powtarza mentorka.

Podczas warsztatów z działania i wzmacniania siebie pyta: Czy wiesz, co cię ogranicza i przeszkadza w życiu? Jak myślisz, kto decyduje o twojej „szczęśliwości”? Czy wolisz się zajmować tym, na co nie masz wpływu, czy działać tam, gdzie go realnie masz? Twierdzi, że „przystawia lustro”, żeby każdy mógł sam zobaczyć, co go blokuje, a co napędza i wzmacnia. Na koniec zdradza, choć niechętnie, że ma kolejne marzenie. A mierzy wysoko, w zasadzie w show-biznesie już chyba wyżej się nie da. Chciałaby dobrze wykorzystać to, że jest rozpoznawalna, i docierać z pasją wzmacniania i motywowania ludzi jak najszerzej. Chce zarażać innych ciekawością drugiego człowieka, kreować modę na dystans do siebie, poczucie humoru, akceptację. Zatem marzy o nowoczesnym odpowiedniku talk-show The Oprah Winfrey Show. Tatiana Mindewicz-Puacz Show?

— Jeśli znajdzie się kreatywny producent i reżyser, jestem pewna, że dźwigniemy. Nie wiem, czy znajdzie się stacja, która zechce zaryzykować, ale przecież mamy internet — zapowiada mentorka.

Więcej o bohaterce tekstu przeczytasz tutaj:

https://www.facebook.com/tatianamindewiczpuacz

https://www.instagram.com/tatiana_empe/

https://pl.linkedin.com/in/tatianamindewiczpuacz

http://www.tatianamindewiczpuacz.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Rybarczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu