Jaja czują się odczarowane na Wielkanoc

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2015-04-03 00:00

Boże Narodzenie i Wielkanoc są podobne pod względem wielkości sprzedaży.

W grudniu przecież też sporo się piecze, ale prawdziwy szał promocyjny na jaja trwa właśnie teraz — twierdzi Bartłomiej Chłodnicki, prezes Polskich Ferm z Opolszczyzny, do których należy marka Kurka Wolna. Jajo, jak przyznaje Rafał Ratajczak, szef Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz, traktowane jest w święta wielkanocne jako artykuł pierwszej potrzeby, obok białej kiełbasy i majonezu.

Bloomberg

— Po latach negatywnych informacji jaja doczekały się w końcu dobrej prasy. Pokazywane są ich wartości dietetyczne i Polacy zwiększają konsumpcję — twierdzi Rafał Ratajczak.

— Po prostu zły wizerunek jaj zaczyna być odczarowywany — dodaje Bartłomiej Chłodnicki. Do wyniku z 2010 r., gdy Polacy jedli średnio 202 jaja rocznie, wciąż jest bardzo daleko. Wprawdzie od dwóch lat widać odbicie, ale zeszły rok — według prognoz — miał zamknąć się wynikiem 150 sztuk. Pozytywne są też perspektywy dla całego unijnego rynku, na którym Polska jest producentem numer 6. Według przewidywań europejskich ekspertów, do 2020 r. ich eksport urośnie o 23 proc., produkcja o ponad 7 proc., a konsumpcja o 6 proc. To jeden z najlepszych wyników spośród wszystkich przeanalizowanych rynków rolnych. Krajowa konsumpcja powinna urosnąć jeszcze mocniej. Za jej duże spadki krajowi eksperci winili nie jajowy PR, ale ich cenę. Dzisiaj także ona sprzyja spożyciu.

— Obecnie to chyba najtańszy produkt białkowy, więc Polacy kupują go chętniej — przyznaje szef Polskich Ferm. Z polskich jaj zaczęły też powoli wykluwać się marki, które próbują skończyć z produktem „no name” i związać z sobą konsumenta. Dawno przerobił to już inny świąteczny produkt — majonez. Kategoria tzw. ulepszaczy smaku, do której jest zaliczany, wyróżnia się sporym przywiązaniem, i to niekoniecznie do światowych marek koncernów. Regionalną potęgą jest np. majonez kielecki. Drogi do brandu nie obrały jeszcze warzywa, choć tu także pojawiają się pierwsze jaskółki, ale niekoniecznie nowalijki. Rynek hurtowy Bronisze informuje, że choć krajowej rzodkiewki jest już sporo, to na wielkanocnym stole będzie droższa od importowanej. Podobnie jest z sałatą. © Ⓟ

9 mld sztuk Tyle jaj produkuje się rocznie w Polsce.