Na promocji nie wolno oszczędzać. Wprawdzie ostatnio notujemy duże — na polską skalę — sukcesy w eksporcie, turystyce i w kulturze, ale nie jest to zasługa speców od marketingu z naszej dyplomacji gospodarczej. Pod względem wykorzystania funduszy na te cele znajdujemy się na szarym końcu wśród krajów-członków OECD i większych członków UE.
Czy przyjęte we wtorek przez rząd założenia do strategii promocji gospodarki polskiej 2007-15 wpłyną na zmianę wizerunku Polski w świecie? Określa ona wizję, główne cele i obszary interwencji, na których powinny koncentrować się działania rządu, władz regionalnych i lokalnych, organizacji przedsiębiorców w zakresie promocji gospodarczej Polski. Za ważny element strategii uznajemy działania na rzecz promowania marki „Polska”. Kraj nasz potrzebuje mocnej marki narodowej. Bez niej gospodarka nie sprosta konkurencji międzynarodowej.
Potrzeba jednak dalszego zwiększenia nakładów finansowych na promocję zagraniczną, na uczestnictwo polskich firm na międzynarodowych targach i na promocje Polski w poszczególnych krajach czy na ubezpieczenie transakcji handlowych polskich podmiotów. Szczególny nacisk należy położyć na promowanie Polski w wielkich centrach biznesowych i na stworzenie „banku informacji o Polsce”, obecny stan wiedzy o naszym kraju za granicą należy uznać za mierny i ograniczający napływ kapitału z zagranicy. Czas te mankamenty usunąć.
Andrzej Malinowski
prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich