Wspólne przedsięwzięcia krajowych spółek powiązanych mogą dać oszczędności, ale trzeba uważać na ewentualne zarzuty fiskusa.
Jeśli firmy powiązane myślą o nawiązaniu współpracy, muszą wziąć pod uwagę regulacje dotyczące cen transferowych. Pokażemy to na przykładzie dwóch firm, które chcą wspólnie korzystać z centrum informatyczno-księgowego utworzonego w strukturach jednej z nich.
Cel: efektywność
Tabletka Sp. z o.o. jest firmą produkcyjno-dystrybucyjną z branży farmaceutycznej, należącą do międzynarodowego koncernu. Od kilku lat na polskim rynku działa także powiązana z nią kapitałowo spółka siostra Lekarstwo SA, zaangażowana w świadczenie usług marketingowych na rzecz zagranicznych podmiotów z grupy. Spółki planują nawiązanie współpracy w zakresie szeroko rozumianej administracji, poprzez połączenie służb administracyjno-księgowo-informatycznych obu podmiotów. Celem jest efektywniejsze wykorzystanie istniejących zasobów, czyli personelu i zaplecza technicznego (głównie sprzętu komputerowego).
Po przeprowadzonej reorganizacji pracownicy działów księgowości, informatyki, administracji oraz kadr z obu podmiotów będą zatrudnieni w spółce Tabletka. Z efektów współpracy korzystać będą jednak obie firmy. Spółki rozważają, w jaki sposób ustalić wynagrodzenie, które Tabletka SA będzie pobierać z tytułu współpracy od spółki siostry.
Metoda ustalania opłat
Zasadne jest, aby wynagrodzenie zostało w tym przypadku ustalone zgodnie z tzw. metodą „koszt plus”, czyli na podstawie sumy poniesionych kosztów związanych z transakcją, powiększonych o narzut, który zapewni spółce Tabletka odpowiedni poziom zysku w świetle wykonywanych funkcji i ponoszonego ryzyka, a także zaangażowanych aktywów.
Takie podejście będzie odpowiadać założeniom OECD oraz będzie zgodne z obowiązującymi przepisami o cenach transferowych. Regulacje te rekomendują metodę „koszt plus” do wyceny transakcji usługowych w sytuacjach, gdy niemożliwe jest zastosowanie metody porównywalnej ceny niekontrolowanej (a więc odwołania się do ceny z rynku). W przypadku tej współpracy takim odniesieniem mogłaby być cena za analogiczne usługi, ustalona między niepowiązanymi kontrahentami lub alternatywne wynagrodzenie spółki Tabletka od podmiotu niepowiązanego, o ile podobna współpraca w takim zakresie miałaby miejsce.
Ze względu na brak obu tych odniesień punktem wyjścia do kalkulacji opłaty powinna być zatem wysokość ponoszonych przez Tabletkę Sp. z o.o. kosztów, w tym wynagrodzeń zaangażowanego personelu, amortyzacji środków trwałych, zakupu niezbędnych usług zewnętrznych itd.
Koszty ponoszone z tytułu współpracy, które będzie można bezpośrednio przypisać konkretnemu beneficjentowi (spółce odnoszącej korzyści), powinny obciążać daną spółkę.
Pozostałe koszty o charakterze pośrednim powinny być alokowane między spółkami przy zastosowaniu odpowiednich kluczy: liczby pracowników w przypadku pośrednich kosztów działu kadr oraz administracji, itd.
W celu określenia rynkowego zakresu narzutu, który zapewni Tabletce jako usługodawcy odpowiednie wynagrodzenie w świetle wykonywanych funkcji i ryzyka z tytułu świadczenia usług na rzecz spółki Lekarstwo, należałoby przeprowadzić analizę porównawczą marż realizowanych przez niezależne podmioty świadczące porównywalne usługi. Na podstawie ich dostępnych danych finansowych trzeba by ustalić, jaki był realizowany narzut na koszty działalności operacyjnej wśród niezależnych podmiotów świadczących podobne usługi. Takie studium porównawcze może zostać wykorzystane jako część dokumentacji podatkowej.
Można bez marży
Gdy reorganizacja jest dokonywana na bazie wspólnych zasobów obu spółek, można rozważyć takie usystematyzowanie rozliczeń między nimi, aby opłata nie zawierała marży. W efekcie wynagrodzenie będzie oparte na wysokości ponoszonych kosztów. Warunkiem umożliwiającym rozważenie takiego rozwiązania jest jednak to, czy spółki w jednakowym zakresie czerpią korzyści ekonomiczne wynikające z nowego modelu współpracy, jak również, czy w jednakowym zakresie przyczyniły się do stworzenia zasobów, aby taki model współpracy mógł być wdrożony (np. poprzez wyszkolenie personelu, zakupy środków trwałych). Można bowiem oczekiwać, że racjonalnie działające podmioty nie zdecydowałyby się na pokrywanie dodatkowego elementu opłaty (marży) z tytułu współpracy, która została nawiązana na bazie wspólnych zasobów w konkretnym celu biznesowym, aby zredukować koszty ich działalności.
Naszym zdaniem, takie rozwiązanie (podział kosztów bez marży), oparte na wytycznych stosowanych w krajach OECD, jest możliwe do zastosowania w naszym kraju, niemniej ze względu na niestandardowy charakter wymaga uzasadnienia i przygotowania odpowiedniej dokumentacji dla fiskusa.
Krystyna Szydłowska, menedżer w zespole cen transferowych Deloitte