Jakość zboża decyduje o powodzeniu transakcji
Obecnie na rynku zbóż najmniej kłopotów ze sprzedażą mają producenci pszenicy wysokiej jakości. Niestety, nie mogą tego powiedzieć posiadacze ziarna paszowego.
— Nie maleje zapotrzebowanie na pszenicę konsumpcyjną o najwyższych normach jakościowych. Młyny kupują pszenicę od 400 do 450 zł/t w zależności od regionu. Jednak część producentów wstrzymuje się ze sprzedażą ze względu na dopłaty agencyjne, które są tym większe, im dłużej ziarno jest przechowywane u producenta. Według fachowców, podaż na rynku pszenicy konsumpcyjnej będzie niższa, gdyż specyficzne warunki pogodowe spowodowały kłopoty z wyrównaniem ziarna — podkreśla Artur Kamiński, broker działu zbóż z Nagrolu.
W przeciwieństwie do pszenicy konsumpcyjnej, niewielu jest zainteresowanych kupnem żyta. Spadek sprzedaży tego ziarna wynika przede wszystkim ze słabej jego jakości. Notowania żyta kształtują się na poziomie 200-250 zł/t.
W SIERPNIU kończy się ostatnia duża transza kontyngentu bezcłowego na kukurydzę pochodzenia węgierskiego. Jej wielkość wynosiła 13,5 tys. ton. Prawdopodobnie w następnych miesiącach tego roku bezcłowy kontyngent będzie wynosił po 2 tys. ton w każdym z nich.
— Uzyskanie kontyngentów nastręcza trudności związanie, ze staniem w kolejce społecznej na miesiąc przed złożeniem dokumentów. Trochę przypomina to kolejki z lat osiemdziesiątych — zauważa Artur Kamiński.
W TEJ CHWILI kukurydza wykorzystywana jest w skąpych ilościach w przetwórstwie. Powoduje to, że popyt i podaż na to ziarno jest na niskim poziomie. Nieliczne kontrakty na importowaną kukurydzę dokonywane są na poziomie około 520-550 zł/t.
Równie sporadycznie dochodzi do zawierania transakcji na pszenicę paszową. Jest ona kupowana przez mieszalnie pasz po cenie 350-390 zł/t. Jednak wielu rolników nie akceptuje tej ceny i wstrzymuje się ze sprzedażą w nadziei na zwyżkę kursu.
WEDŁUG specjalistów, obecnie przemysł paszowy wykazuje mniejsze zapotrzebowanie na surowce niż jeszcze rok temu. Jednocześnie zakłady przetwórcze starają się wyszukiwać najtańszy surowiec do własnej produkcji.
W najbliższym czasie sporo ma się zmienić na rynku śruty rzepakowej.
— Wysoka podaż ziarna rzepaku w naszym kraju oraz jego niska cena miały wpływ na gwałtowny spadek cen śruty rzepakowej w tym miesiącu. Sytuacja podażowo-popytowa w najbliższym czasie może ulec zmianie. Powinno stać się to za sprawą przede wszystkim wzmożonego eksportu śruty przez zakłady tłuszczowe do krajów Europy — prognozuje Sebastian Barra, broker działu pasz Nagrolu.
Specjaliści od tego rynku przewidują wzrost cen śruty w okresie jesienno-zimowym i zalecają dokonywanie zakupów z wyprzedzeniem kilkumiesięcznym, aby uniknąć skoku notowań.