Jakubas rusza na Bałkany

Inwestor chce w Chorwacji budować infrastrukturę i dostarczać lokomotywy. Zamierza też pojawić się na chorwackiej giełdzie

W Polsce rynek budownictwa drogowego zamiera, a inwestycje kolejowe rozpędzają się powoli. Na dodatek silna konkurencja sprawia, że większość kontraktów jest nierentowna. Zbigniew Jakubas postanowił szukać zysków zagranicą. Wybrał Bałkany.

— Prowadzimy zaawansowane negocjacje. Bierzemy pod uwagę zarówno dostawy lokomotyw, jak i budowę oraz zarządzanie infrastrukturą. Chorwacja jest krajem stowarzyszonym z Unią Europejską, a w przyszłym roku zostanie jej członkiem, dzięki czemu ma szansę pozyskać fundusze na inwestycje — tłumaczy Zbigniew Jakubas. Liczy, że w najbliższych miesiącach zdobędzie kontrakty na dostawę maszyn warte około 50 mln EUR (200 mln zł).

Na giełdę w Zagrzebiu…

Dzięki współpracy z Chorwatami Zbigniew Jakubas planuje także wejść na rynek produkcji tramwajów, które będą dostarczane komunikacji publicznej w Polsce i na Bałkanach. Należący do polskiego inwestora Newag wspólnie z chorwacką spółką Koncar już przymierza się do startu w przetargach na dostawę tramwajów do Katowic i Warszawy.

— Koncar jest notowany na giełdzie w Zagrzebiu, a ja jestem inwestorem giełdowym, więc biorę też pod uwagę kapitałowe zaangażowanie się w tę spółkę, jeśli współpraca będzie przebiegać pomyślnie — ujawnia Zbigniew Jakubas.

Obecnie głównym akcjonariuszem Koncaru jest fundusz kapitałowy Croatian Post Office Bank, który ma ponad 28 proc. akcji.

…i do energetyki

Oprócz dostaw na rynek tramwajowy Koncar realizuje też kontrakty na urządzenia dla energetyki. Ma na tym rynku silną pozycję, niedawno wygrała np. kontrakt na dostawę generatorów dla Vattenfalla i jej urządzenia pojadą do Finlandii. Eksport jest domeną Koncaru. W I kwartale tego roku sprzedaż firmy sięgnęła blisko 300 mln zł, a prawie 60 proc. stanowiły przychody z handlu z zagranicą. Czy dzięki współpracy z Koncarem Zbigniew Jakubas uaktywni się w energetyce?

— Energetyka jest rzeczywiście ciekawie rozwijającą się, perspektywiczną gałęzią gospodarki. Z pewnością będziemy zmieniać filozofię działania Energopolu Południe i zainteresujemy się rynkiem energetycznym. Trudno przesądzać, w jakim układzie kooperacyjnym — twierdzi Zbigniew Jakubas.

Pewne jest jedno, inwestor będzie szukał nowych dróg rozwoju, bo sytuacja na rynku budownictwa infrastrukturalnego w Polsce nie daje szans na duże zyski. Pytanie tylko, czy lepiej powiedzie mu się za granicą?

— W Chorwacji szanse na rozwój firm europejskich są spore, podczas gdy np. w Serbii czy Czarnogórze wciąż silne są wpływy rosyjskie. Jeśli ktoś chce funkcjonować na Bałkanach, powinien zainwestować w tym regionie, by mieć zaplecze produkcyjne czy usługowe — mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, dobrze znający bałkański rynek infrastrukturalny. Europejski kryzys coraz bardziej daje się we znaki także na Bałkanach.

— A konkurencja na infrastrukturalnym rynku jest spora. Europejscy giganci już tam są — twierdzi Wojciech Malusi.

Z Polski w świat

Międzynarodowe firmy budowlane, dotychczas prężnie działające w Polsce, też coraz częściej szukają kontraktów za granicą. Strabag z Warszawy będzie kierować projektami w Rosji. Już zainwestował tam 16 mln EUR i przymierza się do realizacji zleceń drogowych. Portugalski MSF za pośrednictwem Polski szuka kontraktów w Mołdawii. Na rodzimy rynek stawia natomiast Budimex — Dariusz Blocher, jego prezes, zapewnia, że koncern nie będzie szukał szczęścia za granicą.

My im opony, oni nam leki

396,1 mln EUR — taka była skala polsko-chorwackiej wymiany handlowej w 2011 r. Większość tej kwoty to polski eksport (302,1 mln EUR), który jednak skurczył się w rok o 0,4 proc. Chorwaci z Polski sprowadzają głównie opony (16,8 mln EUR), artykuły higieniczne, w tym papier toaletowy, a także koncentraty spożywcze, czekoladę czy stalowe i żeliwne pręty. Dynamicznie rosnący polski import (94 mln EUR w 2011 r., wzrost o 4,8 proc.) to w ponad jednej czwartej gotowe do sprzedaży detalicznej leki. Z Chorwacji sprowadzamy też w znacznych ilościach folię aluminiową, artykuły pościelowe czy garnitury. Polska jest dla Chorwacji ósmym pod względem wielkości partnerem handlowym w UE. Ma 3,3-procentowy udział w jej imporcie.

Źródło: WPHI, Chorwacki Urząd Statystyczny DZS

OKIEM EKSPERTA

Kontraktów nie zabraknie

PAWEŁ WŁODARCZYK

prezes Polsko-Chorwackiej Izby Przemysłowo-Handlowej

1 lipca 2013 r. Chorwacja wejdzie do Unii Europejskiej i spodziewamy się, że podobnie jak Polska obecnie, otrzyma znaczne fundusze na inwestycje w gospodarkę. W ich realizacji mogą też uczestniczyć polskie firmy, zwłaszcza, że na projektach mogą skorzystać obydwa kraje. Dyskutowany jest przecież projekt korytarzy transportowych, czyli transportu kolejowego i intermodalnego oraz energetycznych, czyli gazociągów i ropociągów, łączących Bałtyk z Adriatykiem. W Chorwacji trwają też prace dotyczące budowy linii kolejowej z Budapesztu do Splitu, przygotowywany jest program wymiany wysłużonych tramwajów miejskich — będzie więc wiele ciekawych kontraktów.

Rafy na starcie

Newag z Koncarem planują start z przetargu na dostawę 30 tramwajów do Katowic. Problem w tym, że firmy nie spełniają wymagań przetargowych. Zamawiający wymaga bowiem wykazania się doświadczeniem w produkcji tramwajów posiadających unijne certyfikaty. Newag tramwajów nie dostarcza zaś Koncar ma duże doświadczenie na tym rynku, ale dokumentacja przetargowa zabrania firmom startować razem. Dlatego też Newag zaskarżył przetarg do Krajowej Izby Odwoławczej i domaga się wykreślenia z dokumentacji przetargowej dyskryminujących je zapisów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Jakubas rusza na Bałkany