Janosik załatwi 500+

opublikowano: 27-12-2018, 22:00

Szokująca prognoza na 2019 r. dla branży bankowej.

W PiS zapadnie decyzja o wprowadzeniu opcji „zero” wobec Leszka Czarneckiego. Pomimo ryzyka arbitrażu w USA rząd zdecyduje się przeprowadzić „plan Zdzisława”, czyli przejęcia banków wrocławskiego biznesmena. Będzie to efekt gry rozmaitych grup interesów w obozie władzy, z których każda ma inny cel, ale wspólnym mianownikiem jest chęć pognębienia inwestora, nielubianego w prawicowym środowisku. Jedni zechcą się odegrać z czysto ludzkich powodów, przez wzgląd na agenturalną przeszłość Leszka Czarneckiego, inni dostrzegą okazję biznesową, jeszcze inni, nie wierząc w plan restrukturyzacji grupy nawet z udziałem inwestora, będą chcieli jak najszybciej posprzątać bałagan na rynku.

Zobacz więcej

fot. REUTERS/FORUM

Przejęcie, wzorowane na operacji wchłonięcia Banco Popolare w Hiszpanii przez Santander, nastąpi do końca I kwartału 2019 r. w jeden z weekendów. Proces od strony PR ułatwi telewizja publiczna, informując widzów o zmianie właściciela banku — nowym zostanie jedna z państwowych instytucji. Materiały publikowane w telewizji, zamiast wyjaśniać i studzić nastroje, będą podgrzewać atmosferę. W rezultacie w pierwszym dniu operacji przejęcia, czyli w piątek, banki Leszka Czarneckiego stracą 4 mld zł depozytów, które zdenerwowani klienci wypłacą przez internet. W sobotę głos w sprawie procesu resolution w Polsce zabierze Departament Stanu USA, wyrażając zaniepokojenie wobec nieposzanowania prywatnej własności nad Wisłą. Tego dnia z banków Leszka Czarneckiego wypłynie10 mld zł, a do wieczora w niedzielę łącznie 25 mld zł — niemal połowa wszystkich depozytów.

Dziurę płynnościową w bilanse uda się załatać dzięki wsparciu banku przejmującego, ale do czasu. W poniedziałek nastąpi szturm na placówki byłych banków Leszka Czarneckiego, które zostaną zamknięte do odwołania. Klienci zaczną ustawiać się w ogonkach przed kasami banku przejmującego.

Media będą relacjonować sytuację w oddziałach, w których rozgorączkowany tłum będzie próbował odzyskać pieniądze. Tylko banki i KNF będą świadome horroru rozgrywającego się w internecie, gdzie deponenci będą zrywać lokaty, szukając bezpieczniejszych przystani. Tych ostatnich szybko zabraknie, gdyż w mediach społecznościowych trolle będą kolportować fake news o niewypłacalności banków państwowych. Ludzie rzucą się po pieniądze. W specjalnym orędziu premier będzie nawoływał do spokoju i zapewniał, że depozyty do 100 tys. EUR są w pełni bezpieczne. Rząd na tydzień zamknie banki i ograniczy możliwość wypłat z bankomatów do 500 zł na kartę. Równocześnie wystąpi do Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

W wielkanocnym orędziu prezydent poinformuje z dumą naród, że po trudnej, ale zakończonej sukcesem operacji udało się zrepolonizować kolejny bank, a dzięki przejęciu przez państwo nadwyżek powyżej 100 tys. EUR, które bogacze zgromadzili w bankach, program 500+ w 2019 r. ma zabezpieczone finansowanie.

To jedna z naszych szokujących prognoz, tzw. czarnych łabędzi (wydarzenie bardzo mało prawdopodobne, ale o potencjalnie wielkich konsekwencjach)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu