Jasiński: Nie ma uzasadnienia dla protestów w Bogdance

opublikowano: 2007-04-12 18:56

Jako "rozdmuchiwanie problemu ponad rzeczywistą skalę" określił sytuację w kopalni "Bogdanka" na Lubelszczyźnie, minister skarbu Wojciech Jasiński. Związkowcy protestują tam przeciw rządowym planom konsolidacji ich kopalni z Elektrownią Kozienice i koncernem ENEA. Na piątek zapowiedzieli dwugodzinny strajk ostrzegawczy.

"Byłem w +Bogdance+ i powiedziałem, że jeśli będzie gwałtowny opór, to kopalnia nie zostanie włączona w skład koncernu ENEA. Z całą pewnością natomiast pozostawienie jej jako samodzielnej spółki, nie będzie w przyszłości służyło dobrze jej interesom" ľ powiedział w czwartek w Katowicach minister Jasiński.

Ocenił, że odpowiednie dla tej kopalni nakłady inwestycyjne mogą pochodzić wyłącznie z Polskiej Grupy Energetycznej. "Widzę tylko takie rozwiązanie. Natomiast tam jest rozdmuchiwanie problemu ponad rzeczywistą skalę. Nie ma żadnego uzasadnienia do robienia strajków ostrzegawczych, czy tego typu akcji" ľ wskazał minister skarbu.

Tymczasem Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny w tej kopalni, zdecydował na początku miesiąca o przeprowadzeniu 13 kwietnia dwugodzinnego strajku ostrzegawczego w proteście przeciw rządowym planom konsolidacji "Bogdanki" z Elektrownią Kozienice i koncernem ENEA.

Związkowcy uważają, że nie przedstawiono dotąd żadnych argumentów mówiących, że planowana konsolidacja będzie korzystna dla kopalni. Obawiają się, że "Bogdanka" po konsolidacji utraci samodzielność i możliwości rozwojowe - będzie zmuszona dopłacać do skonsolidowanych z nią firm. Związkowcy chcą m.in. samodzielnej prywatyzacji kopalni przez giełdę.

We wrześniu ubiegłego roku w referendum przeprowadzonym przez komitet protestacyjny, ponad 90 proc. głosujących pracowników kopalni w Bogdance opowiedziało się za strajkiem, gdyby miało dojść do konsolidacji. Do czwartku związkowcy nie zmienili zdania. W piątek o szóstej rano w zakładzie ma rozpocząć się dwugodzinny strajk ostrzegawczy.

Kopalnia w Bogdance osiągnęła w ubiegłym roku 89 mln zł zysku; wydobyto tu 5,1 mln ton węgla. Kopalnia zatrudnia ponad 3 tys. pracowników. Przemysłowe wydobycie węgla prowadzi od 1982 r. Jej głównymi odbiorcami są m.in. elektrownie Kozienice i Połaniec, Zakłady Azotowe "Puławy", cementownie Chełm i Ożarów. (PAP)