Jen ponownie w centrum uwagi

Tomasz Wiśniewski Admiral Markets Polska
opublikowano: 25-04-2013, 15:11

Dzisiejsza noc zapowiada się ciekawie dla par z japońskim jenem. Ma to związek z posiedzeniem Banku Japonii.

Już drugim w tym miesiącu.  Co prawda nie należy spodziewać się takich rewelacji, jakie mieliśmy po ostatnim spotkaniu 4 kwietnia, gdy bank ogłosił nielimitowany skup aktywów, ale emocji nie zabraknie.

Od ostatniego posiedzenia kurs USDJPY wzrósł w kilka dni o prawie 700 pipsów, osiągając szczyt 11 kwietnia nieco poniżej psychologicznej bariery 100 jenów za dolara. Po osiągnięciu tego pułapu przyszedł czas na uspokojenie i lekką korektę, jednak kurs nadal pozostaje wysoko, z nadzieją na kontynuacje tego byczego ruchu.

Analitycy spodziewają się w dłuższym terminie, że jen osłabi się do poziomu 102 jenów za dolara pod koniec obecnego roku. Ale na tym wzrostowe scenariusze dla tej pary nie poprzestają. Na koniec 2014 roku przewidywana jest wartość zbliżona do 106 jenów. Bardzo optymistyczny w tych przewidywaniach jest UBS, który niedawno podniósł swoją rekomendację na koniec 2013 roku ze 100 na 110 jenów.

W piątek uwaga rynków będzie koncentrować się przede wszystkim na nowych prognozach jakie opublikuje BoJ. Analitycy zwracają uwagę, że czas, jaki wyznaczył Haruhiko Kuroda na osiągnięcie 2% celu inflacyjnego (2 lata) to w obecnej sytuacji trochę mało i że jest to cel mało realny do osiągnięcia przy obecnej sytuacji ekonomicznej w Kraju Kwitnącej Wiśni. Poprawy sytuacji nie będzie wspierało także globalne otoczenie makro, a szczególnie problemy strefy Euro.

Od jesieni 2012 roku, USDJPY wychodzi z dołka, który osiągnął po 4-letnich spadkach, gdy jen  był traktowany jako bezpieczna przystań na czas globalnych zawirowań. Tendencja została odwrócona głównie za sprawą Shinzo Abe, premiera Japonii, który w grudniu wygrał ze swoją Partią Demokratyczną wybory do parlamentu. Abe za główny cel stawiał sobie walkę z deflacją oraz osłabienie jena, czego głównym efektem miało być wspieranie eksporterów (głównie przemysł samochodowy). Założenie Abe zostało w pewnym stopniu osiągnięte, gdyż na chwilę obecną USD/JPY znajduje się dokładnie w połowie spadków trwających na tej parze od czerwca 2007 do października 2011 roku.

Analiza techniczna USDJPY

Para zgodnie ze swoimi fundamentami znajduje się w mocnym trendzie wzrostowym, który na swojej drodze napotkał opór w postaci psychologicznej bariery 100 jenów za jednego dolara a także okolic 50% zniesienia trendu spadkowego trwającego od 2007 roku. Przy pełnym wsparciu Banku Japonii, a także rządu, ciężko przypuszczać, że jen nie miałby się dalej osłabiać. Władze są zdeterminowane, mają cel, którego realizacje niewiele kosztuje. W projekcji zachowań tej pary na następne miesiące nie odstajemy od większości analityków przewidujących wzrosty. Nie można oczywiście wykluczyć lokalnych korekt, jak tej z marca br., ale powinny być one raczej okazją do otwierania długoterminowych długich pozycji po lepszych, niższych cenach, niż początkiem nowej fali umocnienia jena.


Analiza techniczna EURJPY

Nawet przy słabości wspólnej waluty należy zakładać wzrosty EURJPY w najbliższych miesiącach. Takim potencjalnym długoterminowym zasięgiem jest poziom 139 jenów za euro (czerwony obszar), który odgrywał bardzo ważną rolę oporu w drugiej połowie 2009 roku. Ruch wzrostowy w średnim terminie, w obliczu lokalnych korekt spadkowych będą wspierać: poziom 126, 119 oraz linia trendu wzrostowego. Dopiero definitywne przebicie tych trzech ważnych wsparć da techniczny sygnał sprzedaży, jednak taki scenariusz jest na chwilę obecną mniej prawdopodobny.


To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Wiśniewski Admiral Markets Polska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane