Jerzy Malek łowi na norweskiej giełdzie

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2014-04-28 00:00

Król łososia nie traci apetytu na przejęcia. Choć trzyma się branży rybnej, wpływa na nowe wody. Postawił na biotechnologię

Po ubiegłorocznej sprzedaży Morpolu, giganta w przetwórstwie łososia, jego twórcy Jerzemu Malkowi zostało około 500 mln zł. Król łososia pożegnał się z rybnym biznesem tylko na chwilę. Na początku 2014 r. przejął — za pośrednictwem cypryjskiego holdingu Friendmall — borykającą się ze stratami spółkę Codfarmers. W tym miesiącu kupił akcje Hofseth BioCare — firmę, która uzyskuje z ryb składniki do żywności i leków, m.in. białka, oleje, wapń.

NIE SPOCZYWA NA LAURACH: Jerzy Malek wyemigrował do Kanady, potem do Australii, a po przemianach
 politycznych wrócił do Polski. W 1996 r. otworzył w Ustce przetwórnię łososia. Zbudował Morpol — potęgę,
 którą potem sprzedał Norwegom. Mógłby odcinać kupony, ale woli inwestować. [FOT. ARC]
NIE SPOCZYWA NA LAURACH: Jerzy Malek wyemigrował do Kanady, potem do Australii, a po przemianach politycznych wrócił do Polski. W 1996 r. otworzył w Ustce przetwórnię łososia. Zbudował Morpol — potęgę, którą potem sprzedał Norwegom. Mógłby odcinać kupony, ale woli inwestować. [FOT. ARC]
None
None

Zaszczyt dla Norwegów

Kapitalizacja Hofseth BioCare, które jest notowane na giełdzie w Oslo, przekracza 380 mln NOK (192,8 mln PLN). Biotechnologiczna spółka zakończyła ubiegły rok stratą brutto wysokości 52,6 mln NOK (26,7 mln zł) przy przychodach sięgających prawie 62,9 mln NOK (32 mln zł zł). Z przeprowadzonej właśnie emisji nowych akcji uzyskała 90 mln NOK (45,6 mln zł). Połowę tej sumy wyłożył należący do Jerzego Malka Codfarmers, stając się jednym z największych akcjonariuszy biotechnologicznej spółki, kontrolującym ponad 10 proc. akcji.

„Obecność pana Jerzego Malka na pokładzie to dla nas zaszczyt. Doceniamy jego doświadczenie i kompetencje jako jednego z największych przedsiębiorców w branży akwakultury” — napisał w komunikacie giełdowym Jon Olav Ødegård, prezes Hofseth BioCare.

— To niewielka inwestycja, więc nie ma się czym chwalić — mówi Jerzy Malek. Przedsiębiorca podkreśla jednak, że jest przekonany o rozwoju branży. — Wykorzystanie ubocznych produktów z łososia do obróbki, czyli przetworzenia na wartościowe składniki żywności, wyglądaobiecująco. Oczywiście jak każdy start- -up, do tego innowacyjny, spółka dopiero będzie wchodzić w fazę zysków — twierdzi Jerzy Malek.

„Tajemnica” — tak odpowiada na pytania o zwiększenie zaangażowania kapitałowego w Hofseth BioCare i plany inwestycyjne w przemyśle rybnym.

Trochę na wyrost

Po sprzedaży Morpolu Marine Harvest w 2013 r. Jerzy Malek ma trzyletni zakaz konkurencji w łososiowym biznesie. Na razie minął rok, a biznesmen zajął się pstrągami. Przed dwoma miesiącami na naszych łamach ogłosił inwestycję w akwakulturę w okolicach Słupska i na Islandii. Będzie hodować 24 tys. ton pstrąga rocznie. Tym gatunkiem ryb zajmie się też spółka Codfarmers, specjalizująca się wcześniej w dorszach. Jesienią 2013 r. portal gp24.pl donosił, że biznesmen kupił upadły zakład produkujący słone orzeszki — Aromat Snack w Trzebielinie (30 km od Słupska). Według informacji lokalnych dziennikarzy, chciał w nim uruchomić produkcję karmy dla zwierząt i artykułów spożywczych na bazie kurczaków. Serwis informował też o przygotowaniach biznesmena do budowy wielkiej pieczarkarni.

— Wszystko to trochę na wyrost. Gruszek na wierzbie nie będę obiecywał. Jak uruchomię, to powiem — dodaje Jerzy Malek.