Jerzy Małyska dostał pracę u Gudzowatego

Paweł Janas
09-11-2007, 07:17

Od kilku dni były szef CPN i Skotanu kieruje spółką jednego z najbogatszych Polaków. Zastąpił byłego ministra skarbu.

W spółkach Aleksandra Gudzowatego doszło do rewolucji personalnej. Od 1 listopada prezesem firmy Brasco, produkującej biokomponenty, został Jerzy Małyska, menedżer z branży paliwowej, kiedyś określany mianem polskiego szejka (kierował CPN). Zastąpił on na tym stanowisku (choć nie bezpośrednio) Wiesława Kaczmarka, byłego ministra skarbu w rządzie Leszka Millera. Polityk SLD, który dwa lata temu postanowił sprawdzić się w biznesie, został odwołany przez radę 14 sierpnia.

— Powodem był brak komunikacji z głównym akcjonariuszem. Podzieliło nas odmienne podejście do rynku, do ludzi i w końcu do sposobu zarządzania spółką kapitałową — komentuje Wiesław Kaczmarek.

Były minister i były prezes od tamtej pory nie jest zaangażowany w żaden biznes i —jak sam mówi — korzysta z czasu wolnego.

Komentarza szefa Bartimpeksu nie udało nam się wczoraj uzyskać.

Październikowy rozruch

Tymczasem nowy szef Brasco na razie nie chce mówić o zadaniach, jakie postawił przed nim właściciel spółki.

— Rozpoczynam dopiero konsultacje w tej sprawie. Na razie mogę jedynie powiedzieć, że w październiku Brasco uruchomiło nową instalację do produkcji bioestrów o mocy 150 tys. ton rocznie. Podobnymi urządzeniami mogą się pochwalić w Polsce jedynie Rafineria Trzebinia i Elstar Oils — mówi Jerzy Małyska.

Na razie firma jeszcze nie prowadzi sprzedaży produktów z nowej instalacji, gdyż czeka na odpowiednie certyfikaty.

Paliwowy szejk

Jerzy Małyska na kierowniczych stanowiskach — głównie w spółkach paliwowych — spędził dwie dekady. W latach 90. został szefem Centrali Produktów Naftowych (CPN). Kiedy łącząc CPN i Petrochemię Płock, tworzono PKN Orlen, był — obok Konrada Jaskóły, ówczesnego szefa Petrochemii — potencjalnym kandydatem na szefa koncernu. Ostatecznie jednak rząd Jerzego Buzka powołał na to stanowisko Andrzeja Modrzejewskiego. Potem na krótko rozstał się z paliwami, obejmując stanowisko prezesa NFI Piast. Jednak, jak zawsze podkreślał, sektor paliwowy to jego żywioł, dlatego entuzjastycznie podszedł do objęcia funkcji szefa państwowej firmy logistycznej Naftobazy. Doszło do tego w czasach, gdy nominacji na stanowiska w spółkach skarbu państwa udzielał… Wiesław Kaczmarek. Gdy dwa lata temu ster rządów w Polsce przejęło PiS, Jerzy Małyska stracił posadę. Do branży wrócił w październiku 2006 r., gdy zaczął kierować giełdowym Skotanem, spółką biopaliwową z grupy Romana Karkosika. Już jednak w styczniu tego roku zrezygnował, ze względu — jak poinformowano — na zły stan zdrowia. Teraz, gdy rękę podał mu Aleksander Gudzowaty, wrócił do (bio)paliwowej gry.

Paweł Janas, p.janas@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Jerzy Małyska dostał pracę u Gudzowatego