W III kw. 2018 r. w Polsce zarejestrowano 286 samochodów elektrycznych (na baterie i hybryd plug-in). To oznacza spadek o 12 proc. r/r. Tym samym znaleźliśmy się w gronie czterech państw UE ze spadkiem liczby ich rejestracji — wynika z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA. Jeśli Polak decyduje się na samochód z alternatywnym rodzajem napędu, wybiera klasyczną hybrydę. W przypadku tego ekonapędu Polska wyróżnia się na plus — dynamika wzrostu zainteresowania hybrydami wyniosła 51 proc. (w UE 37 proc.). Polaka cechuje też przywiązanie do diesla.



— Spadek dynamiki sprzedaży aut z napędem elektrycznym został skompensowany dużym wzrostem sprzedaży hybryd. Z jednej strony jest to pozytywna wiadomość, z drugiej jednak dowodzi, jak bardzo potrzebne jest wdrożenie programu, który skutecznie zachęci Polaków do inwestycji w auta elektryczne — mówi Jacek Opala, członek zarządu firmy Exact Systems.
W III kw. 2018 r. zarejestrowano w Polsce 286 aut z napędem elektrycznym, z czego 132 to pojazdy w pełni elektryczne, a 154 hybrydy plug-in — podajeACEA. Uwagę zwraca fakt, iż w obu segmentach odnotowano spadek, odpowiednio 4,3 oraz 18,1 proc. W tym okresie na polskie drogi wyjechało 7554 aut z alternatywnym napędem (wzrost 18,2 proc.). Polacy nadal najchętniej wykładają pieniądze na klasyczne hybrydy, których kupili o ponad połowę więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Daje to nam 6. miejsce w UE, za plecami Hiszpanii i Włoch, a przed m.in. Holandią, Finlandią, Belgią czy Szwecją.
Nie zmienia to faktu, że Polska pozostaje bastionem diesla. Liczba rejestracji aut z tym silnikiem wzrosła o 4,3 proc. Znaleźliśmy się wśród tylko czterech państw UE, w których sprzedaż diesla wzrosła (wzrosła też w Danii, Rumunii i Bułgarii). W pozostałych krajach widać wyraźnie odchodzenie od aut z takim napędem — dynamika ich rejestracji spadła w UE o 18,2 proc.
Od początku roku do końca września zarejestrowano w Polsce 958 samochodów elektrycznych (zasilanych akumulatorem i hybryd plug-in), co oznacza wzrost o 37 proc. Niestety, ich łączny udział w rejestracji wszystkich nowych samochodów osobowych w Polsce wynosi zaledwie 0,24 proc. Dla porównania: w Unii Europejskiej wskaźnik wynosi 1,8 proc., czyli jest ponad siedmiokrotnie wyższy. Znacznie lepiej wygląda udział wszystkich napędów alternatywnych w łącznej sprzedaży aut nad Wisłą. W pierwszych trzech kwartałach kupiono w Polsce 403 343 samochody osobowe, z czego 282 338 to auta o napędzie benzynowym (ich udział w rynku — 70 proc.), 97 724 to diesle (udział — 24 proc.), a 23 253 (wzrost o 14,2 proc.) to pojazdy niskoemisyjne, których udział wynosi 5,8 proc. (średnia UE to 7 proc.).