Jeśli kombajn, to do Turcji

Paweł Janas
opublikowano: 2005-12-29 00:00

CNH zwiększył produkcję, zdobył nowe rynki, ale niekorzystny kurs złotego sprawił, że ma mniejsze zyski.

CNH Polska to jeden z największych w kraju producentów maszyn rolniczych, głównie kombajnów zbożowych. Pod względem sprzedaży mijający rok firma z Płocka uważa za udany.

— Znaleźliśmy chętnych na około 1000 kombajnów. W przyszłym roku produkcja powinna wzrosnąć do ponad 1300 sztuk — informuje Zbigniew Pokorski, dyrektor ds. operacji przemysłowych i członek zarządu CNH Polska.

Dla porównania — w 1998 r., tuż przed przejęciem zakładu przez CNH, fabryka wyprodukowała 800 sztuk. Rok później sprzedaż spadła do 250 sztuk, a kryzys trwał jeszcze do początku 2003 r. Stopniowo udało się go przełamać. Koniunktura w branży poprawiła się, a swoje zrobiło też 20 mln USD włożonych w zakład przez inwestora.

Kierunek — Turcja

Firma zawdzięcza wzrost sprzedaży produkcji kombajnów dzięki eksportowi. Za granicę trafia bowiem 97 proc. produkcji.

— Zwiększyliśmy znacznie nasz eksport, m.in. do Turcji. Do tego kraju trafia około 30 proc. naszej produkcji. W tym roku wzrosła też sprzedaż podzespołów dla siostrzanych spółek w Belgii, Brazylii i USA — mówi dyrektor Pokorski.

Zdaniem ekspertów, dla CNH eksport kombajnów także w przyszłości pozostanie głównym źródłem przychodów.

— W Polsce rynek jest bardzo ograniczony. Na zakup nowoczesnych kombajnów stać tylko bardzo duże gospodarstwa rolne. Mniejsze kupują głównie maszyny używane, często nawet 20-30--letnie — tłumaczy dr Jan Radniecki, kierownik działu marketingu i współpracy zagranicznej Przemysłowego Instytutu Maszyn Rolniczych z Poznania.

W kraju CNH szacuje swój udział w rynku kombajnów na 40 proc. Rośnie jednak też konkurencja zagranicznych koncernów — takich jak John Deere czy Claas.

Złoty, słabnij

Mimo wzrostu sprzedaży, zysk CNH Polska będzie mniejszy niż w 2004 r., kiedy spółka wypracowała 11 mln USD.

— Wiąże się to głównie z niekorzystnym kursem walut. Jeśli sytuacja w przyszłym roku się nie zmieni, to nasze zyski w 2006 r. mogą znowu być mniejsze — ubolewa dyrektor Pokorski.

Warto dodać, że na wyniki spółki składa się także m.in. sprzedaż importowanych z Zachodu ciągników. W tym roku CNH sprzedał w Polsce około 3500 sztuk.

— Dalsza sprzedaż zależy od tego, czy zostaną w pełni uruchomione unijne fundusze strukturalne — podkreśla dyrektor Pokorski.