Rzeczywistość sylwestrowa Polaków jest od ich marzeń oddzielona grubą ścianą chudego portfela. Badania SW Research przeprowadzone na zlecenie marki Smirnoff Black jasno pokazują, że na zorganizowaną imprezę w klubie lub hotelu, nie mówiąc o sylwestrowym wyjeździe wybierze się w tym roku ledwie 10 proc. ankietowanych.

W tym czasie większość, bo aż 47 proc. będzie się bawić w domu znajomych, gdyż na cel sylwestrowy może przeznaczyć jedynie do 300 zł łącznie. W tej kwocie muszą się zmieścić wydatki na alkohol (średnio 75 zł), koszt uczestnictwa w zabawie (53 zł), jedzenie (37 zł), transport (42 zł), wystrzałowy strój (45 zł) i fajerwerki (ok. 10 zł).
Tymczasem Sylwester, o którym marzy większość ankietowanych (27 proc.) powinien odbyć się na tropikalnej wyspie lub przynajmniej w górach lub nad morzem (15 proc.). O jachcie czy urlopie w lodowym hotelu marzy zaledwie 5 proc. badanych.
Czemu więc nie zrealizować marzeń i nie skorzystać z sylwestrowej oferty last minute w biurach podróży? Najpopularniejsze portale turystyczne, skupiające u siebie oferty różnych biur mają jeszcze dziś, na 4 dni przed ostatnim dniem roku, ciągle mnóstwo propozycji! Najtańsze są oczywiście te z transportem własnym, ograniczające się jednak do wyjazdów krajowych oraz na bliską zagranicę. Ceny czterodniowych wyjazdów z datą początkową 28 grudnia zaczynają się od 736 zł od osoby.
Dla osób, które chcą połączyć powitanie Nowego Roku z zimowym wyjazdem do ciepłych krajów także nie brakuje ofert, nawet takich zaczynających się dopiero 29 czy 30 grudnia.
Najtańszą „tropikalną wyspą” dostępną ciągle w sprzedaży jest Cypr, na który można pojechać z Itaką (oferta przez Travel Planet.pl) już za 1889 zł od osoby. Cena obejmuje przelot, 2-tygodniowy pobyt w trzygwiazdkowym hotelu z 2 posiłkami dziennie. To zdecydowanie bardziej opłacalna wycieczka niż Sylwester marzeń w Londynie (2050 zł za 3 dni), Barcelonie (2190 zł/3 dni) czy Paryżu (2290 zł/3 dni).
