- Jeżeli globalny cykl ekonomiczny wejdzie w fazę słabnięcia w drugiej połowie 2011 roku a w dodatku będziemy mieli zacieśnianie polityki pieniężnej, możemy mieć całkiem stromy spadek gospodarczy. Możliwa jest kolejna recesja – powiedział Nightingale w CNBC.
Zwrócił uwagę, że w wielu miejscach na świecie rozpoczął się proces ograniczania płynności w celu zahamowania wzrostu inflacji.
- To, co zasilało wzrosty na rynkach, zaczyna być wycofywane. Potencjał dalszego wzrostu będzie słabł – powiedział Nightingale, zastrzegając, że rynki akcji mogą rosnąć jeszcze w pierwszym półroczu.
Jego zdaniem, jednym z największych zagrożeń w 2011 roku będzie rosnący protekcjonizm.
- W przypadku narastania protekcjonizmu niemal wszystko może potoczyć się źle. Tymczasem kiedy niektóre kraje są bardziej konkurencyjne niż inne pokusa pójścia drogą protekcjonizmu jest bardzo duża – podkreślił Nightingale.
MD, cnbc.com