Presja spadkowa na rynku palladu pojawiła się głównie w związku z nadziejami na to, że jednak nie pojawią się duże problemy z podażą tego kruszcu w kolejnych tygodniach i miesiącach. Po pierwsze, trwają rozmowy dyplomatyczne na linii Ukraina-Rosja, które co prawda jeszcze nie przynoszą postępów, ale tworzą pewne szanse na polepszenie sytuacji za naszą wschodnią granicą. Po drugie, spółka Norilsk Nickel, czyli największy na świecie producent palladu, zapewniła, że nawet w przypadku sankcji, zadbała o alternatywne kanały eksportu palladu.
Rosja to największy producent palladu na świecie, odpowiadający za ponad jedną trzecią globalnej podaży tego metalu.