Szkolą, jak dbać o higienę i bezpieczeństwo w pracy. Doradzają w zakresie stosowania prawa i tworzenia regulaminów pracy.
Pod koniec lat 80. Maciej Sekunda zdał sobie sprawę, że aby wydobyć się z marazmu, powinien odejść z urzędniczej posady i wziąć sprawy w swoje ręce.
— Miałem wiedzę o prawie i warunkach pracy, więc postanowiłem to wykorzystać — wspomina Maciej Sekunda, prezes firmy Seka.
Piloci z myśliwców
Kiedy w Warszawie trwały rozmowy przy Okrągłym Stole, firma Macieja Sekundy szkoliła pierwszych pracowników administracji publicznej z przepisów bhp. A po upadku realnego socjalizmu zaczęła otrzymywać coraz więcej zleceń od rodzimych i zagranicznych przedsiębiorstw. Obecnie współpracuje z 365 firmami. Poza Warszawą ma oddziały także w Krakowie, Katowicach, Gdańsku i w Bydgoszczy. Na stałe współpracuje z nią 130 inspektorów bhp.
— To w większości byli wojskowi. Są wśród nich na przykład piloci, z których można by utworzyć dwie eskadry myśliwców — opowiada prezes Sekunda.
Z kolei wynajęci przez Sekę strażacy uczą, jak posługiwać się gaśnicą w razie pożaru. W 18 lat jej pracownicy przeszkolili ponad 200 tys. osób, z czego 34 tys. w minionym roku. Przełomem był rok 1996, gdy znowelizowano kodeks pracy i wzrosło zapotrzebowanie na usługi szkoleniowe. Firma postanowiła podwoić moce edukacyjne i dotrzeć do większej grupy klientów. Od 10 lat prowadzi seminaria, kursy i konferencje z zagadnień związanych np. z umowami o pracę, układami zbiorowymi, pakietami socjalnymi, regulaminami pracy.
Plan i wykop
Prezes Sekunda może mieć poczucie sukcesu. Nie tylko dlatego, że trzeci rok z rzędu jego firma została wyróżniona tytułem Gazela Biznesu. Także dlatego, że zmieniło się podejście wielu przedsiębiorców do bhp. Najlepszym przykładem jest branża budowlana, gdzie zdaniem Macieja Sekundy, zaległości były największe.
— Teraz zaczyna się tam na ogół od przygotowania planu budowlanego, a nie od wykopu. Tworzy się też dobre zaplecze socjalne, zapewnia dostęp do mediów, podwiesza przewody elektryczne, organizuje i zabezpiecza pola składowe. Postęp w tej dziedzinie wymusza również stosowanie nowoczesnych technologii — wyjaśnia prezes Sekunda.
Choć do największego w ostatnich latach medialnego skandalu związanego z łamaniem prawa i regulaminu pracy doszło w jednym z supermarketów Biedronka, to według prezesa, największe problemy mają z tym właściciele mniejszych firm, np. drobni sklepikarze.
— Dla nich bezpieczeństwo nie jest aż tak istotne. To przekłada się na gorszą jakość pracy i jej wyniki, a także samopoczucie pracowników — uważa Maciej Sekunda.
Z jego obserwacji wynika, że duże firmy produkcyjne zazwyczaj dbają o czystość pomieszczeń. Zmuszają je do tego również maszyny, które w nieodpowiednich warunkach nie działają dobrze.
Poza sprawami związanymi z bhp firma prowadzi także szkolenia zawodowe, np. dla przyszłych elektryków i księgowych. Jej prawnicy udzielają przedsiębiorcom porad z prawa pracy. Maciej Sekunda pracuje w komisjach sejmowych i jest ekspertem PKPP Lewiatan. Przymierza się do wprowadzenia firmy na giełdę.



