Siergiej Czemiezow, szef rosyjskiego państwowego Rostecu, który ma większość udziałów w firmie Kałasznikow, eksportującej broń na cały świat, ogłosił, że będzie ona produkowała ubrania sportowe pod własną marką, głównie dla amatorów strzelectwa. Aleksiej Kriworuszko, dyrektor Kałasznikowa, dodał, że uruchomi także produkcję akcesoriów dla myśliwych, m.in. noży.

Własna linia ubrań to tylko jeden z elementów nowej strategii wizerunkowej koncernu — jest kolejny atrybut: czerwono-czarne logo „CK”. Kampania rebrandingowa kosztowała 380 tys. USD. Siergiej Czemiezow ma nadzieję, że w nowej odsłonie marka zdobędzie globalną popularność porównywalną z Apple’em.
Producent broni chce być od tego czasu kojarzony inaczej. W jednym z filmów promocyjnych karabin AK-47 jest określany jako „broń pokoju”, która przyczyniła się nie tylko do „technologicznej”, ale też „społecznej” rewolucji. Inny pokazuje rekonstrukcję operacji rosyjskich służb specjalnych przeciw terrorystom z Kaukazu. W tle słychać pełną napięcia muzykę, a filmik kończy się hasłem: „Kałasznikow promuje pokój i spokój”.
Próba odświeżenia wizerunku marki to reakcja firmy na sankcje przeciw Rosji w związku z konfliktem na Ukrainie, które poważnie uszczupliły rynek zamówień. Zawieszony został m.in. kontrakt na dostawę 200 tys. karabinów rocznie do USA i Kanady.
Kałasznikowy znane są na całym świecie, głównie z tego, że chętnie wykorzystują je partyzanci w wojnach domowych. „Nazywanie ich bronią pokoju brzmi jak próba łagodzenia historii” — skomentował „The Guardian”.
Karabin AK-47, tani i prosty w obsłudze, jest najpopularniejszą bronią strzelecką świata. Generał Michaił Kałasznikow, jej twórca, zmarł w ubiegłym roku. Szacuje się, że na świecie sprzedano ponad 100 mln karabinów tej marki.
