Firma, której roszczenia wobec FSO opiewają na 570 mln USD, zaprasza zainteresowane strony do Seulu. MSP nie jest zainteresowane.
W listopadzie „PB” informował, że koreańskie Kamco wystąpiło z roszczeniami finansowymi wobec FSO. Ich podstawą miał być dług żerańskiej fabryki wobec Daewoo UK, które z kolei było dłużnikiem Kamco. Miał, bo polska strona go nie uznaje, twierdząc, że wcześniej został skonwertowany na akcje. Kamco nie zamierza złożyć broni i zaprasza na początku lutego na rozmowy do Seulu.
— W spotkaniu mieliby wziąć udział m.in. przedstawiciele Kamco, syndyka Daewoo Motor Corporation, FSO oraz polskiego rządu. W przyszłym tygodniu zostaną wysłane zaproszenia m.in. do ministerstwa skarbu — mówi Thomas Kolaja z CII Group, która reprezentuje interesy Kamco.
To nie nasza sprawa
Koreańskie roszczenia kładą się cieniem na rozmowach MSP z AwtoZAZ, potencjalnym inwestorem żerańskiej fabryki. Dariusz Witkowski, wiceminister skarbu, przekonuje, że nie są jednak realnym zagrożeniem.
— Jeśli Kamco ma jakieś roszczenia, to ma możliwość dochodzenia ich na drodze prawnej. Resort skarbu nie jest stroną w tej sprawie. Nie możemy pozwolić, by utrudniała ona rozmowy z inwestorem — twierdzi Dariusz Witkowski.
Według niego, MSP nie będzie uczestniczył w ewentualnych rozmowach dotyczących „sprawy Kamco”. Odmiennie postrzega problem Thomas Kolaja.
— MSP z pewnością jest stroną w sprawie naszych roszczeń. Ale chcemy rozwiązać sprawę polubownie — podkreśla Thomas Kolaja.
Na wstecznym biegu
Tymczasem rozmowy w sprawie sprzedaży Ukraińcom akcji FSO straciły początkowy impet. Minister Witkowski twierdzi, że muszą najpierw zakończyć się debaty dotyczące planu restrukturyzacji spółki.
— Do 14 lutego powinno się już wiele wyjaśnić. AwtoZAZ powinien mieć możliwość przeanalizowania, jak w te plany wpisuje się jego strategia inwestycyjna, kiedy i na jakich warunkach realizowana będzie pomoc publiczna dla fabryki i czy skarb będzie gwarantował kredyty inwestycyjne, o które ma się starać zarząd FSO. Chce się też zorientować, jak oceni to Komisja Europejska — wylicza minister.
To jednak nie wszystko.
— Inwestor chce mieć też szanse zbadania, jaka będzie rola skarbu w spółce, gdy z jednej strony sprzeda akcje, a z drugiej obejmie nową emisję w ramach dokapitalizowania spółki — tłumaczy minister Witkowski.



