Sucha analiza danych nie pozostawia złudzeń. Polski rynek samochodów kempingowych ma swoje 5 minut i rozwija się bardzo dynamicznie. W 2021 r. zarejestrowano blisko 5 tys. nowych i używanych kamperów.
Błyskawicznie przybywa nowych aut dla globtroterów. W 2018 r. zarejestrowano ich 518 (o 50 proc. więcej niż rok wcześniej), w 2019 już 724, a w 2020 r. 1040.
- Wzrost zainteresowania tego rodzaju samochodami ma dwie przyczyny. Pierwszym impulsem była zmiana przepisów dotyczących norm emisji w 2019 r. Wzrost liczby rejestracji nie był jednak wówczas skutkiem większego popytu, lecz głównie działań importerów i producentów, chcących zdążyć przed zaostrzeniem norm. W 2020 r. głównym powodem wzrostu popytu na nowe kampery była pandemia. Ograniczone zaufanie do komunikacji publicznej i niechęć do przebywania w dużych skupiskach ludzi poskutkowała wzrostem zainteresowania karawaningiem i większą sprzedażą - mówi Sławomira Podwojska, właścicielka wypożyczalni kamperów motorhome.pl
2021 r. przyniósł kolejny rekord. Zarejestrowano aż 2191 nowych aut, o ponad 100 proc. więcej niż rok wcześniej. To wciąż efekt pandemicznego wzrostu zainteresowania karawaningiem?
- Trudno to ocenić. Terminy realizacji zamówień na nowe kampery, podobnie jak w przypadku aut osobowych, są wydłużone. Czas oczekiwania niejednokrotnie przekracza rok. Szacujemy, że nawet 80 proc. zarejestrowanych w 2021 r. kamperów to efekt zamówień jeszcze z 2020 r. Na pewno mamy jednak do czynienia z ogromnym wzrostem zainteresowania turystyką kamperową. Podaż aut kempingowych rośnie, bo wielu producentów inwestuje w zwiększenie zdolności produkcyjnych. Jednak w przypadku niektórych marek mamy do czynienia z limitowaniem liczby egzemplarzy dostępnych w poszczególne krajach. Trudno zatem mówić o normalności i równowadze. Ma to zresztą odzwierciedlenie w wysokich cenach kamperów - mówi Sławomira Podwojska.
Najpopularniejszy w grupie nowych aut kempingowych w Polsce był w minionym roku Volkswagen - zarejestrowano ponad 420 aut tej marki. Drugie miejsce przypadłomarce Roller Team (blisko 300 rejestracji), a trzecie Benimarowi (260).

Zdecydowanie najbardziej popularne są lekkie kampery (o dmc do 3,5 t). Większych aut sprzedaje się w Polsce niewiele - w 2021 r. 53.
- Żeby mieć pełen obraz sytuacji, trzeba wspomnieć o imporcie indywidualnym. W 2018 r. zaimportowano 22 kampery nie starsze niż roczne, w 2019 r. - 34, w 2020 - 92 , a w 2021 r. - 152 - zaznacza Sławomira Podwojska.
Resztę rynku tworzy import aut używanych. Tu też mamy do czynienia ze wzrostem. W 2018 r. Polacy sprowadzili 1141 samochodów, w 2019 - 1365, w 2020 - niespełna 1,7 tys., a w 2021 r. - ponad 2,2 tys.
- Najchętniej kupowano pojazdy w miarę nowe, nie starsze niż pięć lat. Kolejną dużą grupę stanowią kampery niemal zabytkowe [15-30 lat - red.] - mówi Sławomira Podwojska.
Kamperowy rynek uzupełniają nowe auta, pierwotnie zarejestrowane jako ciężarowe, następnie zabudowane i po zmianie przeznaczenia zarejestrowane jako samochody specjalne kempingowe.
- Ten segment także się powiększa. W 2019 r. zarejestrowano 106 takich aut, w 2020 r. - 103, a w minionym roku - 245 - informuje Sławomira Podwojska.
Zeszłoroczny boom w tym segmencie związany jest ze zmianami w sposobie naliczania akcyzy. Od 1 lipca 2021 r. zmiana przeznaczenia na samochód specjalny kempingowy obłożona została akcyzą, tak jak w przypadku samochodów osobowych. Z tego powodu w 2022 r. segment ten będzie się kurczyć.
Czy 2 tys. rejestracji nowych kamperów wyczerpuje potencjał naszego rynku? To wynik, który plasuje nas poza pierwszą dziesiątką w rankingu największych rynków w Europie. Największym zainteresowaniem kampery cieszą się w Niemczech. W 2020 r. (danych za 2021 r. jeszcze nie ma) zarejestrowano tam blisko 80 tys. takich samochodów. Francuzi rejestrują rocznie około 25 tys., a Wielka Brytania - 15 tys. Więcej niż w Polsce nowych kamperów rejestruje się też we Włoszech (6,5 tys.), w Szwajcarii (6,3 tys.), Hiszpanii (6,1 tys.), Belgii (5,4 tys.), Szwecji (4 tys.), Norwegii (3,4 tys.) i Austrii (3 tys.).
