Kanały dystrybucji zmienią kierunki

opublikowano: 02-06-2015, 00:00

Rynek logistyczny będzie się zmieniał. Kanały dystrybucyjne przesuną się na wschód, a produkcja na południe.

Według opracowania przygotowanego przez Colliers International, na temat przemysłu i logistyki w krajach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, niedługo ten rynek ulegnie znaczącym przemianom. Po pierwsze, dzięki coraz lepszej infrastrukturze, wzrostowi handlu, popytowi i wzrastającej efektywności sieci dostaw coraz bardziej się opłaca przesuwać kanały dystrybucyjne w kierunku Europy Środkowej i Wschodniej. Po drugie, od jakiegoś czasu produkcja jest przenoszona z północy na południe.

— Na taką ewolucję rynku wpłynęło wiele czynników: zbieżny kierunek zmian światowych szlaków handlowych, nowa infrastruktura w Europie, dynamiczny rozwój handlu elektronicznego, rosnący popyt w Europie Środkowo-Wschodniej oraz poprawa efektywności sieci dostaw. A na tym nie koniec. Zapotrzebowanie na przewozy multimodalne oraz energooszczędność transportu i sieci dostaw będą dalej przekształcać model dystrybucji centralnej, w znacznym stopniu wpływając na przyszły krajobraz logistyczny naszych miast i metropolii — mówi Damian Harrington, dyrektor regionalny do spraw badań w Colliers International.

Przeprowadzona przez Colliers International analiza głównych europejskich portówdowodzi, że od 2010 r. w handlu następują istotne zmiany. Po pierwsze: znacząco zwiększył się popyt na logistykę przez północ Niemiec do Polski i głównych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Wzrost handlu w Grecji, Turcji oraz w Konstancy w Rumunii przyczynił się do przeniesienia szlaku logistycznego przez Morze Śródziemne w górę, przez Europę Wschodnią. Towarzyszy temu rozwój produkcji w południowo-wschodniej Europie, spowodowany niskimi kosztami pracy, małymi kosztami operacyjnymi, dostępem do wykwalifikowanych pracowników i większą siecią połączeń w skali paneuropejskiej i światowej. Pozostałe ważne porty rozwijające się od 2010 r. to Marsylia, Genua i Algeciras. To wskazówka, jak będą wyglądały dalsze zmiany handlu śródziemnomorskiego.

W tym samym czasie działalność portów Morza Północnego (w Hawrze, Brugii, Rotterdamie) przyniosła mniejsze niż zwykle zyski lub pozostała na stałym od lat poziomie. Londyn pozostaje ośrodkiem portowym o najwyższym wskaźniku wzrostu, podczas gdy w działalności portów Felixstowe, Southampton i Liverpool odnotowano spadki.

— Zmiana położenia kluczowych ośrodków dystrybucji wpływa również na ewolucję miast. W miejscowościach portowych rośnie popyt na powierzchnię magazynowo- -przemysłową — komentuje Tim Davies, dyrektor działu powierzchni logistycznych i przemysłowych w Colliers International EMEA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu