Katastrofa Sky Europe

Małgorzata Grzegorczyk
02-09-2009, 00:00

Tani przewoźnik, który nigdy nie zanotował zysków, dokonuje żywota. Jego notowania zostały zawieszone.

Padły tanie linie.

Klienci zostali na lodzie.

Tani przewoźnik, który nigdy nie zanotował zysków, dokonuje żywota. Jego notowania zostały zawieszone.

Notowana na giełdach w Wiedniu i Warszawie tania linia lotnicza wstrzymała działalność i sprzedaż biletów. Na stronie internetowej poinformowała klientów, że o ile zapłacili kartami kredytowymi — zwrotu za bilety mogą się domagać w swoich bankach, a jeśli zapłacili gotówką lub przelewem — zwrotu nie będzie. Niefortunni klienci dostali też radę, by zwrócić się do ubezpieczyciela. Giełdy w Wiedniu i Warszawie zawiesiły handel akcjami. Przypomnijmy, że 17 lipca sąd w Bratysławie zaakceptował finansową reorganizację przewoźnika i ochronę przed wierzycielami.

Pomogą swoim

Części polskich klientów SkyEurope pomoże eSKY.pl, serwis internetowy z biletami lotniczymi.

— Wszyscy, którzy bilety SkyEurope kupili za pośrednictwem eSKY.pl, mogą liczyć na pełen zwrot kosztów oraz pomoc konsultantów eSKY. pl w znalezieniu alternatywnego połączenia. Postaramy się, aby upadek Sky Europe w jak najmniejszym stopniu dotknął naszych pasażerów — zapewnia Łukasz Habaj, wiceprezes eSKY.pl.

— Pasażerom SkyEurope radzimy, by zwrócili się do Europejskiego Centrum Konsumenta (ECK) — mówi Katarzyna Krasnodębska, rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

— Jeszcze nie mamy informacji z naszego słowackiego biura. Zwykle nasze centra starają się wypracować szybki tryb zaspokojenia roszczeń — uspokaja Piotr Stańczak, dyrektor ECK.

Z nieoficjalnych informacji "PB" wynika, że ECK wiedziało o nadchodzącym końcu linii. Roszczenia zwrotu kosztów należało przesłać jeszcze w sierpniu, ale wymagany był adres lub pełnomocnik na Słowacji.

Osłabione związki

Przedstawiciele branży turystycznej nie sądzą, by bankructwo linii Sky Europe, która już od dawna nie latała z polskich portów, miało duże znaczenie w Polsce.

— Może jakieś niewielkie biura wykupiły bilety u tego przewoźnika, ale nie sądzę, by pracowaliz nim duzi touroperatorzy, którzy korzystają z usług linii czarterowych, a nie tanich — dodaje Jan Korsak, prezes Polskiej Izby Turystyki.

— Znacznie silniej bankructwo wpłynie na rynek wewnętrzny Słowacji, lecz powstała luka zostanie bardzo szybko wypełniona przez konkurencyjne tanie linie — uważa Grzegorz Bosowski, dyrektor zarządzający Fly.pl.

Jego zdaniem, w przyszłości możemy być świadkami pogłębiających się problemów tanich linii lotniczych.

Jedyni zaskoczeni

O ile przedstawicieli branży nie zdziwiło bankructwo, to zaskoczeni byli pasażerowie. Na lotnisku w Bratysławie od poniedziałku wieczór koczowały setki turystów. Łącznie problemy miało kilka tysięcy osób. Obsługi samolotów Sky Europe ze względu na nieuregulowane płatności odmawiały już wcześniej kolejne lotniska (Wiedeń, Bukareszt, Paryż, Praga). Założone w 2001 r. linie nigdy nie miały zysków. Po pierwszym półroczu tego roku grupa Sky Europe miała 93,59 mln EUR straty.

Małgorzata Grzegorczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Katastrofa Sky Europe