Kazimierz Dolny będzie miał czterogwiazdkowy hotel

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2005-09-20 00:00

Już wkrótce w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą stanie czterogwiazdkowy hotel i centrum kongresowe. To jedyna taka inwestycja w regionie.

Miasteczko, które uchodzi za perłę polskiej turystyki i ważny ośrodek konferencyjny, nie dysponuje bazą hotelową na odpowiednim poziomie. Władze miasta mają więc prawdziwy kłopot, goszcząc np. zagraniczne delegacje rządowe.

Już wkrótce ma się to zmienić. W najbliższym czasie w Kazimierzu powstanie czterogwiazdkowy hotel ze 115 pokojami i centrum kongresowe o najwyższym standardzie w regionie.

Zdecydował nastrój

Inwestorem obiektu jest spółka Alliance Holding, która ma doświadczenie w podobnych przedsięwzięciach. Zarządza m.in. Centrum Konferencyjnym Falenty pod Warszawą, a także Airport Hotel Okęcie w Warszawie. Firma ma już pozwolenie na budowę i chce zakończyć inwestycję jesienią przyszłego roku. Autorem projektu jest biuro Decorum Architekci z Warszawy.

Skąd w ogóle wziął się pomysł, aby zainwestować akurat w Kazimierzu?

— Szukaliśmy możliwości urozmaicenia oferty. Zależało nam na miejscu, do którego goście chętnie przyjeżdżaliby także w weekendy. Braliśmy pod uwagę różne lokalizacje, ale Kazimierz zwyciężył. To miejsce z wielu powodów jest wyjątkowe i niepowtarzalne. Panuje tu wspaniały klimat i niezwykły nastrój — mówi Tomasz Warmus, prezes Airport Hotel Okęcie.

Jego zdaniem, dodatkowym atutem Kazimierza jest także bliskość stolicy i dogodny dojazd, zaledwie dwie godziny jazdy samochodem od centrum Warszawy.

Przygotowania do inwestycji zajęły dwa lata. Poprzeczka ustawiona była bardzo wysoko.

— Prowadziliśmy uzgodnienia z gminą, konserwatorem zabytków i z kierownictwem Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Wymagania były bardzo duże. Wyznaczał je wyjątkowy charakter miejsca. Poprosiliśmy również o pomoc miejscowego architekta Tadeusza Michalaka, który pilnował, aby projekt był utrzymany w kazimierskim klimacie — mówi Tomasz Warmus.

Wtopiony w skarpę

Kazimierski hotel będzie zlokalizowany przy ulicy Puławskiej, w miejscu, gdzie dawniej mieściło się przedsiębiorstwo handlu owocami i warzywami. Stojący na terenie działki zrujnowany spichlerz zostanie zaadaptowany do nowej funkcji, czyli stanie się elewacją hotelu.

— Z zewnątrz widoczny będzie tylko spichlerz i niewielka przybudówka. Pozostała część, prawie niewidoczna od strony ulicy, będzie przylegać do skarpy. Architektom udało się harmonijnie wkomponować obiekt w otaczający krajobraz, nie naruszając jego wartości — podkreśla Tomasz Warmus.

W kompleksie znajdzie się także nowoczesna sala kongresowa na kilkaset miejsc, restauracja, winiarnia w piwnicach i pomieszczenia, w których będzie można organizować wystawy i koncerty. Obiekt będzie miał również własny podziemny parking, skąd goście windami pojadą wprost do recepcji.

W rekreacyjnej części hotelu znajdzie się niewielki basen, centrum wellness i spa.

— Chcemy stworzyć boga- tą ofertę weekendową. Będzie tu można nie tylko intensyw- nie popracować, ale przede wszystkim odpocząć — podkreśla prezes.

Według niego inwestycja przyczyni się do promocji regionu nie tylko w Polsce.

— Kazimierz jest kwintesencją polskości i warto go promować. Chcemy korzystać zarówno z usług lokalnych wykonawców, jak i dostawców. Hotel zbuduje lokalna firma Przedsiębiorstwo Budowlane Dom Bud z Puław. Będziemy korzystać z miejscowych produktów, a także serwować dania z regionalnej kuchni. Mamy też nadzieję, że pracę u nas znajdzie młodzież z miejscowej szkoły hotelarskiej — obiecuje Tomasz Warmus.