Były premier uważa, że Donald Tusk „naprawdę się wyrobił” i „jest coraz lepszym premierem”. Zdaniem Marcinkiewicza, nie zmienia to jednak faktu, że kredyt zaufania jest na wyczerpaniu, a Platforma wyraźnie traci młodych ludzi, co jest oznaką zbliżającego się kryzysu. „Platforma jest zmęczona i zachłyśnięta władzą. Władza to dla niej coraz częściej urzędowanie, a nie zmienianie, nie służba, a do tego dochodzi pycha władców” – powiedział Marcinkiewicz. O Tusku mówi: „Jest prawie tak dobry jak ja. Ale jego drużyna nie jest najlepsza. Ma wokół siebie ludzi, którzy nie pracują na pełnych obrotach”.
Sam Marcinkiewicz zamierza dac PO „ostatnią szansę”. „Robię to, choć wielu moich znajomych ma dylemat z głosowaniem w tych wyborach. Młodzi ludzie rozkładają ręce i pewnie na koniec zagłosują na Korwin-Mikkego” – uważa Marcinkiewicz.
Były premier odniósł się też do szumu medialnego, jaki zapanował wokół niego:
„Tabloidy wykorzystały mnie, karmiły się mną, a potem wypluły. Przestrzegam
wszystkich polityków: uczcie się na moich błędach”.