LOT dostanie najwyższą w Polsce pomoc

opublikowano: 22-12-2020, 15:57

Narodowy przewoźnik otrzyma 2,9 mld zł pomocy publicznej w formie pożyczki i podniesienia kapitału. PFR wierzy w spółkę.

LOT otrzymał zgodę Komisji Europejskiej na pomoc publiczną. Spółka dostanie 1,8 mld zł pożyczki, a jej kapitał zostanie podwyższony o 1,1 mld zł. Finansowanie zapewni Polski Fundusz Rozwoju, któremu pożyczka zostanie spłacona z odsetkami w sześć lat.

– Pierwsze 900 mln zł wypłacimy jeszcze przed końcem roku, drugie – w I kwartale przyszłego. Do końca roku zostanie również podwyższony kapitał spółki. Pieniądze na to pochodzą z funduszu covidowego przy BGK, który jest w dyspozycji premiera – mówi Paweł Borys, prezes PFR.

2,9 mld zł to najwyższa kwota pomocy covidowej przyznana w Polsce.

– LOT na nią zasługuje. Od kilku lat jest rentowny. Podobnie, jak inne linie lotnicze, został mocno poszkodowany w trakcie pandemii. Zarząd firmy dokonał w ostatnich miesiącach istotnej restrukturyzacji. Mam na myśli przede wszystkim renegocjację umów leasingowych, dzięki czemu spółka oszczędza setki milionów złotych. Wymaga jednak nadal dużego wsparcia, choć warto pamiętać, że np. Air France czy Lufthansa otrzymały pomoc rzędu kilkunastu miliardów, ale euro – zaznacza Paweł Borys.

W sprawozdaniu finansowym LOT liczył na wyższą pomoc: 4,5 mld zł.

- Przed szczepionką, przy scenariuszu powrotu liczby pasażerów do poziomu sprzed COVID-19 za 4-5 lat, kwoty były wyższe. Teraz mamy szczepionkę i perspektywę powrotu do dawnych poziomów w latach 2022-3. Nie jestem specjalistą od przewozów lotniczych, ale jestem ekonomistą. Istnieje zjawisko odłożonej konsumpcji i nie zdziwiłbym się, gdyby w momencie, gdy pandemia będzie w odwrocie, a większość ludzi będzie zaszczepiona, rynek lotniczy wyszedł z kryzysu z małym boomem, bo ludzie będą chcieli odrabiać zaległości w relacjach biznesowych i turystyce. Może to bardzo optymistyczne, ale jako ekonomista potrafię sobie wyobrazić taki scenariusz. To szansa, że LOT będzie w stanie spłacić pożyczkę, choć wciąż jest wiele niepewności, mogą nadejść kolejne fale epidemii, mogą pojawić się kolejne mutacje – mówi Paweł Borys.

LOT zamierza spłacić pożyczkę z wypracowanych zysków.

- Głównym kosztem działalności linii lotniczych są opłaty leasingowe za samoloty, które wnoszone

są do zagranicznych instytucji finansowych. W związku z kryzysem wynegocjowaliśmy ich znaczącą obniżkę tak, abyśmy mogli wystąpić o pomoc publiczną, a następnie jak najszybciej wypracować jej zwrot – mówi Rafał Milczarski, prezes LOT-u.

Zaznacza, że przed pandemią spółka rosła i miała rekordowe zyski. W 2019 r. przewiozła rekordowe 10 mln pasażerów i miała 7,4 mld zł przychodu i 68,9 mln zł zysku netto. Liczyła na 1 mld EUR (niemal 4,5 mld zł) pomocy publicznej.

– Wiemy, jak wrócić na ścieżkę intensywnego rozwoju i to zrobimy – twierdzi Rafał Milczarski.

LOT otrzymał pomoc publiczną w 2012 r., kiedy stanął na krawędzi bankructwa. Bruksela wyraziła wtedy zgodę na dofinansowanie od państwa, ale zażądała ograniczenia siatki połączeń. Od 2016 r. siatka urosła o 80 połączeń, a flota zwiększyła się z 45 do 80 samolotów.

Według raportu TOR LOT przyczynia się do powstania około 63,7 tys. miejsc pracy i 0,56 proc. PKB, czyli około 12 mld zł w skali roku. Sektor lotniczy generuje w Polsce około 242 tys. miejsc pracy i 2,4 proc. PKB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane