KGHM pozostanie królem parkietu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-08-13 00:00

KGHM dał zarobić w tym roku już 190 proc., ale, zdaniem analityków, nadal będzie kusić graczy i przechodzić z rąk do rąk.

Giełdowa gwiazda WIG20 przygaśnie. Będzie jednak w centrum uwagi, bo stoją za nią miliardy realnych zysków.

KGHM dał zarobić w tym roku już 190 proc., ale, zdaniem analityków, nadal będzie kusić graczy i przechodzić z rąk do rąk.

Akcje KGHM to inwestycyjny fenomen bessy i odbicia, które na GPW trwa od 17 lutego. Absolutny król giełdy. Od dna z 24 października kurs wzrósł już o ponad 280 proc. To zawrotny wynik jak na spółkę z WIG20. Takiej stopy zwrotu nie powstydziłyby się nawet perełki z indeksu średniaków (mWIG40) czy maluchów (sWIG80). Dlatego wszyscy zdają sobie sprawę, że wcześniej czy później notowania KGHM muszą osłabnąć. Inwestorzy zechcą w końcu zrealizować wielkie zyski, które osiągnęli zaledwie w 9 miesięcy. Tylko czy na pewno?

Maszyna do pieniędzy

Wycena spółki mocno przekracza ceny docelowe z rekomendacji analitycznych, ale KGHM nadal jest w centrum uwagi. Analitycy ostrzegają, że korekta musi nadejść. Piszą, że miedź jest za droga. Z krótkoterminową korektą na rynku miedzi liczy się też sama spółka (patrz komentarze obok). Ale nikt nie ma wątpliwości, że król parkietu pozostanie w centrum uwagi rynku, nawet jeśli jego cena będzie się mocno wahać. Stoją za nim bowiem realne miliardy złotych zysku, które ma zarobić w tym roku.

W drugim kwartale, jak też w całym roku, KGHM może popisać się największymi zyskami wśród wszystkich polskich spółek notowanych na naszej giełdzie. Wkrótce powinien też podnieść prognozy zysku na 2009 r. Warto też wspomnieć o sowitej premii, jaką w tym roku płaci kombinat. Stopa dywidendy przekracza 14 proc.

Sprawa polityczna

Ostatnio głośno o KGHM zrobiło się także z powodów politycznych. To osłabiło nieco notowania KGHM. Związkowcy ze spółki źle przyjęli informacje o sprzedaży akcji przez skarb państwa. To było powodem strajku pracowników kombinatu i wyraźnej przeceny akcji. Na pięciu ostatnich sesjach notowania spółki spadły o 10 proc. Zmiana trendu?

— To zamieszanie miało wpływ na kurs. Wydaje się jednak, że wyznaczenie daty sprzedaży pakietu 10 proc. akcji na 2010 r. i ostatnie, raczej pojednawcze, wypowiedzi związkowców powinny ten wpływ zmniejszyć — uważa Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities.

Również zdaniem Michała Marczaka, dyrektora zarządzającego DI BRE Banku, przecena, jaką w ostatnich dniach obserwujemy na rynku akcji KGHM, ma związek z podjęciem decyzji o sprzedaży przez skarb państwa do 10 proc. akcji kombinatu, co wywołuje presję podażową.

— Sądzę jednak, że inwestorzy szybko zapomną o tym i znów skoncentrują się na cenach miedzi. Tu w perspektywie najbliższych dni oczekujemy 10-15-procentowej korekty, co powinno dalej obniżać kurs akcji spółki — dodaje dyrektor zarządzający DI BRE Banku.

Miedź jest kluczem

Analitycy radzą, by skupić się na miedzi, bo to ona będzie wyznacznikiem dalszych notowań spółki. W tym roku notowania miedzi wzrosły już o blisko 100 proc., co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem wśród surowców strategicznych.

— Sytuacja KGHM jest pochodną tego, co dzieje się na kursie miedzi. Dalszy wzrost notowań tego metalu wydaje się raczej ograniczony, bo Chiny nie są w stanie dłużej tak ciągnąć rynku w górę — ocenia Leszek Iwaszko.

Nie wszyscy po wielkim wzroście kursu postawili na KGHM krzyżyk. Po ostatniej korekcie notowań pojawiły się opinie, że akcje spółki nadal są atrakcyjne.

— Kurs KGHM w tym roku istotnie wzrósł, ale trzeba też zauważyć, że cena miedzi też mocno wzrosła, także ta wyrażona w złotych. Nasza ostatnia rekomendacja dla spółki wydana w maju brzmi "kupuj". Akcje KGHM uważam za atrakcyjnie wycenione, a po ostatniej silnej przecenie akcji dyskonto wynikające z wyceny porównawczej znacznie się powiększyło — mówi Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Wyniki na stół

KGHM publikuje wyniki z II kwartału. To one będą teraz w centrum uwagi, tym bardziej że spółka może podać nowe prognozy na ten rok.

— Rynek oczekuje zysku od 800 do 900 mln zł. Z moich prognoz wynika, że powinno to być nieco ponad 800 mln zł. Prawdopodobne jest też podwyższenie przez zarząd prognoz na cały 2009 r. Przy założeniu, że średnioroczne ceny miedzi będą wahały się przy 5000 USD/t, to nowa prognoza zysku netto może wzrosnąć do 2,5 mld zł. Ważny dla końcowych wyników może okazać się ewentualny hedging na miedź i złotego — mówi Paweł Puchalski.

Leszek Iwaszko spodziewa się dobrych wyników KGHM w drugim kwartale. Szacuje zysk netto na 840 mln zł.

— Jednym z czynników, który będzie miał wpływ na wielkość zysków, będzie dywidenda z Polkomtela. Bez tego wynik netto wynosiłby około 530 mln zł. Sądzę, że nowa prognoza wyniku netto na cały rok może wynieść ponad 2,1 mld zł. Oczywiście to nie uwzględnia żadnych potencjalnych strat wywołanych ewentualnymi strajkami — dodaje analityk KBC Securities.

REKOMENDUJĄCY O KGHM

Marcin Gątarz, analityk Unicredit CA IB

Wyniki są już w cenach

W ubiegłym tygodniu obniżyliśmy naszą rekomendację dla KGHM z "kupuj" do "trzymaj". Nasza cena docelowa dla tych akcji to 95 zł. Potencjał wzrostu kursu KGHM może być jednak ograniczony z uwagi na podaż akcji ze strony skarbu państwa i możliwość protestów związków zawodowych. Ponadto zwracamy uwagę na dwa najważniejsze czynniki ryzyka. Jednym jest umocnienie się złotego. Drugi wiąże się z cenami miedzi, które wróciły do wartości sprzed kryzysu. Dalszy wzrost kursu tego metalu nie wydaje się już taki oczywisty.

Ważne dla notowań KGHM są także wyniki. Te z drugiego kwartału powinny być dobre (zakładamy 722 mln zł zysku netto), ale uważam, że są już w cenach. Myślę też, że podniesienie przez spółkę tegorocznych prognoz nie będzie zaskoczeniem. Powinno to nastąpić już w drugiej połowie sierpnia. Bazując na wypowiedziach zarządu spółki dotyczących cen miedzi, spodziewałbym się podniesienia szacunków zysku netto o 10-15 proc.

REKOMENDUJĄCY O KGHM

Marcin Palenik, analityk Millennium DM

Ceny miedzi są zbyt wysokie

Dla KGHM największe znaczenie ma zachowanie notowań miedzi. Inne czynniki są drugorzędne. Korelacja kursu KGHM z ceną miedzi jest duża, należy więc bacznie śledzić, jak zachowuje się ten metal. Trzeba mieć świadomość, że notowania miedzi doszły już do wartości z okresu szybkiego wzrostu światowej gospodarki. Jednak wówczas zapasy tego surowca były niższe. Popyt jest mniejszy, a ceny miedzi są zbyt wysokie. Do tego należy mieć świadomość, że zmniejszenie akcji kredytowej w II połowie roku w Chinach, które są największym odbiorcą tego metalu, może negatywnie przełożyć się na ceny miedzi.

Mimo to akcje KGHM nadal będą gorącym papierem na giełdzie. Nadal powinniśmy obserwować na nim wzmożony handel. Teraz ważna dla inwestorów będzie publikacja wyników z II kwartału (oczekuję 915 mln zł zysku netto). Po nich zarząd kombinatu powinien podnieść prognozę zysku. Sądzę, że nowa prognoza wzrośnie do około 2,5 mld zł.

Miedź: krótkoterminowo ostrożność wskazana

Rynek miedzi zachowuje się bardzo pozytywnie, jak na warunki kryzysowe. Po osiągnięciu minimum cenowego w grudniu ubiegłego roku rozpoczął się trend wzrostowy od 2850 USD/t. Aktualnie cena wynosi już ponad 6000 USD/t, co oznacza wzrost o ponad 100 proc. Wpłynęło na to kilka czynników.

W pierwszej połowie roku wzrost wynikał głównie z zakupów z Chin, które —można powiedzieć — uratowały popyt na miedź w tamtym okresie. Miedź rafinowana trafiała do Chin do magazynów rezerw państwowych oraz wykorzystywana była w produkcji wynikającej z bieżących zamówień, stymulowanych programami rządowymi oraz rozluźnieniem polityki kredytowej. Później do zakupów przystąpiły fundusze inwestycyjne, które od kilku już lat postrzegają towary jako klasę aktywów, świetnie nadającą się do dywersyfikacji inwestycji. Fundusze traktują ponadto inwestycję w towary jako zabezpieczenie przed osłabieniem dolara amerykańskiego. Metal kupowały również firmy, które zbyt ostrożnie podeszły do zamówień miedzi i drastycznie ograniczyły zapasy w pierwszej połowie roku.

Mimo powrotu cen miedzi do wartości notowanych w okresie mocnego wzrostu gospodarczego, zasadne wydaje się zachowanie ostrożności w krótkim okresie. Można się spodziewać dużej zmienności, jednak kierunek zmian będzie wyznaczony przez tempo wychodzenia gospodarki światowej z kryzysu gospodarczego. W długim okresie miedź nadal powinna być postrzegana jako atrakcyjna lokata z uwagi na niewielkie zasoby naturalne tego surowca w zderzeniu z potrzebami Chin oraz Indii.

Marcin Mostowy

dyrektor departamentu zabezpieczeń KGHM

Obroty sugerują czujność, jest ryzyko zmiany trendu

Kurs spółki jest w silnym trendzie wzrostowym. Od października 2008 r. walory te stanowiły fundament zwyżki indeksu WIG20. W ubiegłym tygodniu kurs ustanowił tegoroczne maksimum (98 zł), co oznacza, że odrobił zdecydowaną większość strat z bessy. Na wykresie skorygowanym o wypłacone dywidendy zbliżył się do swojego maksimum 112,15 zł.

Na ostatnich sesjach kurs KGHM koryguje wzrost. Na pierwszy plan wysuwa się wysoki wolumen obrotu. Na sesji 10 sierpnia właściciela zmieniło blisko 3,2 mln akcji. Nie jest to rekord, lecz biorąc pod uwagę to, że na akcjach tych zrealizowano 1/3 obrotów rynku, warto się nad tym zastanowić. Inwestorzy, którzy posługują się wykresami świecowymi, bez trudu doszukają się formacji gwiazdy spadającej (na wykresach tygodniowych). Wiadomo, że ta formacja jest zaliczana do wzorów zapowiadających zmianę trendu. Z drugiej strony — wielu inwestorów sceptycznie podchodzi do sygnałów generowanych przez pojedyncze linie świecy. Jeśli hipoteza z odwróceniem trendu się potwierdzi, to najbliższe tygodnie czy nawet miesiące, powinny przynieść zauważalny ruch spadkowy. W takim wypadku zwiększone obroty trzeba będzie zinterpretować jako sygnał dystrybucji akcji. Potencjalnym celem w takim układzie będzie 72,75 zł lub też 62,26 zł. Najbliższy opór to 91,40 zł. Przebicie tej bariery będzie dowodem siły kupujących, co z kolei powinno zapowiadać test 93,80 zł. Jeśli się uda, będę liczył na test szczytu 98 zł.

Tomasz Jerzyk

analityk DM BZ WBK

Maciej Zbiejcik