KGHM pozostanie królem parkietu

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-08-13 07:30

Giełdowa gwiazda WIG20 przygaśnie. Będzie jednak w centrum uwagi, bo stoją za nią miliardy realnych zysków. Herbert Wirth, nowy prezes KGHM, ma bardzo trudne zadanie.

Akcje KGHM to inwestycyjny fenomen bessy i odbicia, które na GPW trwa od 17 lutego. Absolutny król giełdy. Od dna z 24 października kurs wzrósł już o ponad 280 proc. To zawrotny wynik jak na spółkę z WIG20. Takiej stopy zwrotu nie powstydziłyby się nawet perełki z indeksu średniaków (mWIG40) czy maluchów (sWIG80). Dlatego wszyscy zdają sobie sprawę, że wcześniej czy później notowania KGHM muszą osłabnąć. Inwestorzy zechcą w końcu zrealizować wielkie zyski, które osiągnęli zaledwie w 9 miesięcy. Tylko czy na pewno?
Maszyna do pieniędzy

Wycena spółki mocno przekracza ceny docelowe z rekomendacji analitycznych, ale KGHM nadal jest w centrum uwagi. Analitycy ostrzegają, że korekta musi nadejść. Piszą, że miedź jest za droga. Z krótkoterminową korektą na rynku miedzi liczy się też sama spółka (patrz komentarze obok). Ale nikt nie ma wątpliwości, że król parkietu pozostanie w centrum uwagi rynku, nawet jeśli jego cena będzie się mocno wahać. Stoją za nim bowiem realne miliardy złotych zysku, które ma zarobić w tym roku.

W drugim kwartale, jak też w całym roku, KGHM może popisać się największymi zyskami wśród wszystkich polskich spółek notowanych na naszej giełdzie. Wkrótce powinien też podnieść prognozy zysku na 2009 r. Warto też wspomnieć o sowitej premii, jaką w tym roku płaci kombinat. Stopa dywidendy przekracza 14 proc.

Ostatnio głośno o KGHM zrobiło się także z powodów politycznych. To osłabiło nieco notowania KGHM. Związkowcy ze spółki źle przyjęli informacje o sprzedaży akcji przez skarb państwa. To było powodem strajku pracowników kombinatu i wyraźnej przeceny akcji. Na pięciu ostatnich sesjach notowania spółki spadły o 10 proc. Zmiana trendu?

— To zamieszanie miało wpływ na kurs. Wydaje się jednak, że wyznaczenie daty sprzedaży pakietu 10 proc. akcji na 2010 r. i ostatnie, raczej pojednawcze, wypowiedzi związkowców powinny ten wpływ zmniejszyć — uważa Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities.

Również zdaniem Michała Marczaka, dyrektora zarządzającego DI BRE Banku, przecena, jaką w ostatnich dniach obserwujemy na rynku akcji KGHM, ma związek z podjęciem decyzji o sprzedaży przez skarb państwa do 10 proc. akcji kombinatu, co wywołuje presję podażową.

— Sądzę jednak, że inwestorzy szybko zapomną o tym i znów skoncentrują się na cenach miedzi. Tu w perspektywie najbliższych dni oczekujemy 10-15-procentowej korekty, co powinno dalej obniżać kurs akcji spółki — dodaje dyrektor zarządzający DI BRE Banku.
Miedź jest kluczem

Analitycy radzą, by skupić się na miedzi, bo to ona będzie wyznacznikiem dalszych notowań spółki. Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu "Pulsu Biznesu".