Kiedy moda staje się sztuką (RECENZJA)

opublikowano: 10-03-2017, 08:26

Projektowanie ubrań może być rzemiosłem i wykonywanym zawodem, ale może być też czymś więcej, jak dla legendy polskiego świata mody, Grażyny Hase.

Krzysztof Tomasik, "Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka", Marginesy, Warszawa 2017
Zobacz więcej

Krzysztof Tomasik, "Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka", Marginesy, Warszawa 2017 mat. pras. Marginesy

Krzysztof Tomasik, "Grażyna Hase. Miłość, moda, sztuka", Warszawa 2017

Za swoje credo życiowe przyjęła spisany kiedyś ręką jej taty cytat: „Są tylko dwie rzeczy na świecie dla których żyć warto: miłość i sztuka”. Myśl pachnie Nordiwem, który mówił, że „z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć… i więcej nic”. Według Hase zamiast poezji pozostałyby ubrania.

Że moda może być sztuką, a projektowane kolekcje dziełami najwyższej próby wciąż jeszcze niektórych (wielu?) trzeba przekonywać. Chociaż dzisiaj już przyzwyczailiśmy się, że pokazy mody to wydarzenia na miarę premier oper czy wernisaży najwybitniejszych malarzy, a ubrania projektowane przez największych w tej dziedzinie zdecydowanie nie przypominają tych noszonych przez nas na co dzień. To forma sztuki tak bliska naszej codzienności i związana z użytkowym charakterem przedmiotów, które tworzy, że niełatwo jej na stałe wejść do grona Muz.

Grażyna Hase jest jedną z tych osób, które pracowały na przyznanie modzie i projektowaniu strojów miana sztuki. Jej kolekcje opowiadały historie i wyznaczały trendy, pokazy były najwyżej próby spektaklami, a stroje na nich pokazany chcieli nosić wszyscy. Łączyła wysokie z popularnym.

Świadkowie czasu jej największych sukcesów nie mieli wątpliwości, że była artystką. Była pełnoprawną członkinią warszawskiej bohemy. Założona przez nią galeria sztuki pozwoliła jej wypłynąć na dalsze artystyczne wody, ponieważ objęła swoją pieczą malarzy, rzeźbiarzy i performerów, niejednokrotnie jako pierwsze pokazując w Polsce rzeczy, które dopiero miały się w sztuce na dobre zadziać. I w tym samym miejscu dalej, na równi robiła pokazy mody.

O przebiegu jej kariery, barwnym życiu prywatnym, romansach, małżeństwach i przyjaźniach, a także o współtworzeniu kolorytu epoki, która budzi dziś coraz większą nostalgię, napisał specjalista od nietypowych biografii, Krzysztof Tomasik. Za zgodą i przy pomocy samej bohaterki autor stworzył ciekawy, nieprzesłodzony portret nietuzinkowej kobiety, a jednocześnie - co może nawet bardziej wartościowe - fascynujący obraz artystycznego światka epoki PRL-u.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Kiedy moda staje się sztuką (RECENZJA)