Kierowca z uprawnieniami przedszkolanki

HopSkipDrive — tak nazywa się założony niespełna rok temu w Los Angeles konkurent serwisu Uber oferujący usługi dla… dzieci.

Jego głównymi klientami są rodzice, którzy poszukują dla swoich pociech kierowców, pełniących jednocześnie funkcje niani, bo pilnujący ich bezpieczeństwa. W odróżnieniu od Ubera kierowców zatrudnianych przez HopSkipDrive firma dokładnie sprawdza, łącznie z odciskami palców i historią wypadków.

Nie mogą dla niej również pracować świeżo upieczeni posiadacze prawa jazdy oraz osoby bez doświadczenia w pracy z dziećmi. Podstawową usługą w HopSkipDrive jest dowóz i odbiór dziecka z wyznaczonych zajęć wraz z krótkotrwałą opieką nad nim.

W odróżnieniu od taksówkarzy czy zwykłych kierowców serwisów typu Uber pracownicy tej firmy mogą odbierać dzieci ze szkoły, a zawożąc np. na trening piłki nożnej mają obowiązek dostarczyć podopiecznego wprost do rąk trenera. Do założonej przez trzy mamy firmy właśnie dołączył niedawny pracownik konkurencji — Eyal Gutentag, menedżer Ubera na Los Angeles.

— Jest on ojcem dwójki dzieci, dobrze więc pasuje do nas kulturowo. Rozumie też nasz nacisk na bezpieczeństwo przewożonych przez nas dzieci — mówi Joanna MacFarland, współzałożycielka HopSkipDrive.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Kierowca z uprawnieniami przedszkolanki