Kierowcy mają wyciągnąć Mr Hamburgera z dołka

opublikowano: 30-12-2020, 20:00

Notująca od lat straty giełdowa spółka gastronomiczna znalazła inwestorów i chce wyjść na prostą już w przyszłym roku – dzięki barom typu drive thru.

By istnieć na rynku, nie trzeba zarabiać, nawet jeśli nie jest się start-upem – wynika z analizy raportów rocznych notowanego na NewConnect Mr Hamburgera. W latach 2013-19 tylko raz zanotował zysk na czysto – 115 tys. zł w 2016 r. Łączna strata netto z tego okresu wynosi ok. 4,1 mln zł. Sytuacja firmy ma się jednak znacząco zmienić.

– Poprzedni właściciele długo szukali finansowania. Nowi inwestorzy wierzą w rozwój gastronomii opartej na fast foodzie w szczególności z opcją drive thru. Okres pandemii pokazał, że lokale tego typu, funkcjonujące przy drogach, radzą sobie lepiej od tych zlokalizowanych w centrach miast i galeriach handlowych – komentuje Iwona Dylewska, nowa prezes Mr Hamburgera.

Deweloper przychodzi w sukurs

Spółka miała w 2019 r. 12 mln zł przychodów ( wzrost o 1,9 proc. r/r), 937 tys. zł straty netto (wobec -185 tys. zł przed rokiem i 106 tys. zł zysku planowanego w 2019 r.) oraz 349 tys. zł straty na poziomie EBITDA. Największą stratę, ponad 800 tys. zł, wygenerował sprzedany już lokal Bucket’s Story. W tym roku Mr Hamburger zamierzał osiągnąć 287 tys. zł zysku, jednak według obecnych władz spółki, pandemia pomieszała jej szyki. Od stycznia do września przychody wyniosły 6,8 mln zł (w porównaniu do 9,3 mln zł rok temu), a strata netto 644 tys. zł. (wobec 577 tys. zł w ubiegłym roku).

Kluczowe wydarzenie dla ratowania sytuacji spółki miało miejsce 27 sierpnia – Robert Kijak odkupił pakiet 5,25 mln akcji dający 49,75 proc. udziału w głosach i w kapitale. Pozostali główni akcjonariusze to Leszek Sobik wraz ze spółką zależną (3 września zwiększył pakiet z 14,67 do 21,5 proc.) oraz Krzysztof Moska (tego samego dnia kupił akcje zwiększające jego udział z 16,3 do 20,87 proc.).

31 sierpnia doszło do roszady w radzie nadzorczej (m.in. Robert Kijak został przewodniczącym), a na prezesa powołano Iwonę Dylewską. Pełni ona tę samą funkcję w giełdowej spółce Adatex Deweloper, której większościowym akcjonariuszem (74,23 proc.) jest Robert Kijak wraz z podmiotami zależnymi. Firma osiągnęła w ciągu trzech kwartałów 10,2 mln zł przychodów i 486 tys. zł zysku netto.

– Nowi inwestorzy postawili na Mr Hamburgera, ponieważ to marka mocno zakorzeniona na Górnym Śląsku [istnieje od 30 lat – red.]. Dostrzegają jej duży potencjał. Doświadczenie deweloperskie części zespołu pomoże w budowie nowych lokali – mówi Iwona Dylewska.

Cięcia i otwarcia

29 grudnia zarząd przyjął strategię na lata 2021-23. Zakłada otwarcie 35 barów sieci Mr Hamburger, głównie z opcją drive thru zlokalizowanych przy drogach krajowych lub ekspresowych oraz autostradach. Pięć pojawi się w 2021 r., 10 w 2022 r., a w 2023 r. 15.

– Planujemy otwierać lokale własne oraz franczyzowe. Pozyskane 2,24 mln zł z zakończonej w grudniu emisji akcji wystarczą na rozpoczęcie pierwszych inwestycji. W miarę potrzeb będziemy przeprowadzać kolejne emisje, następną planujemy w 2021 r. – zapowiada prezes Mr Hamburgera.

Spółka ma 11 barów w sieci Mr Hamburger: siedem własnych (jeden funkcjonujący jeszcze do końca lutego) i cztery franczyzowe, a także dwie restauracje Leśne Runo.

– Przejęliśmy spółkę we wrześniu, jesteśmy na etapie przekształceń. Zamknęliśmy nierentowne Leśne Runo w Radulach, wypowiedzieliśmy umowę Mr Hamburgera w Rudzie Śląskiej i sprzedaliśmy restaurację Bucket’s Story. Te lokale generowały straty odbijające się na całościowym wyniku. Będziemy dalej rezygnować z nierentownych punktów, a te opłacalne rozwijać, choć wymagają dużych inwestycji w odnowę. Zakładamy, że w 2021 r. uzyskamy zysk operacyjny – mówi Iwona Dylewska.

Długi ogon straty

Spółka działa pod nazwą Mr Hamburger od sierpnia 2013 r. Wcześniej nazywała się Mr Kuchar, a do stycznia 2013 r. Leśne Runo. Już w kwietniu 2012 r. zapowiadała, że przestanie generować straty (w 2010 r. było to 150 tys. zł, a w 2011 r. 220 tys. zł). Prowadziła wówczas 15 restauracji przy drogach szybkiego ruchu. Dzięki m.in. zebraniu z oferty prywatnej 0,5 mln zł chciała rozbudować sieć do co najmniej 30 lokali w 2015 r., otwierając się przy stacjach benzynowych.

OKIEM EKSPERTA
Jest potencjał na inwestycję
Sławomir Grzyb
sekretarz generalny Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej
Mr Hamburger jako spółka akcyjna ma giełdowe wsparcie, które pomogło jej przetrwać. Konkurowanie ze światowymi markami jest, jak widać, trudne. Sytuacja w całej branży gastronomicznej jest zła, dowozy nie rekompensują strat, ale najgorsze już za nami. Od marca powinniśmy wracać do normalności, a jako że Mr Hamburger ma w PKD wpisane prowadzenie restauracji, może dodatkowo liczyć na rządową pomoc. Dlatego plan otwarcia pięciu restauracji w 2021 r. jest realny, a koncept drive thru może zyskiwać na popularności. Inwestorzy spółki są związani z rynkiem deweloperskim i produkcyjnym, dlatego mogą pozwolić sobie na początkową stratę w długofalowej inwestycji w potencjalnie rozwojową sieć. Szczególnie że wymogi inwestycyjne w gastronomii spadają m.in. dzięki łatwemu dostępowi do wielu zwolnionych wcześniej pracowników. Jako Izba integrujemy branżowych przedsiębiorców, więc zapraszamy też Mr Hamburgera – razem łatwiej pokonać trudności.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane