Gazeta powołuje się na dane firmy Boxoffice.pl, według której branża mimo kryzysu zanotowała w ubiegłym roku wzrost o 15,7 proc.
Analitycy jako główny powód coraz lepszych wyników wymieniają większą ilość kin budowanych przez wielkie sieci. Można tam oglądać filmy w technologii 3D, na których seanse bilety są droższe o około 30 proc.
– W naszych sieciach jest już 80 cyfrowych ekranów 3D. Podobną liczbą dysponuje Cinema City, ale oznacza to niższy stopień penetracji (w proc.) w stosunku do wszystkich ich ekranów. Helios posiada bodajże 20 sztuk. To sprawiło, że w pierwszym tygodniu wyświetlania „Avatara” było u nas więcej widzów na tym filmie niż w Cinema City (bez Imaksu) – mówi Piotr Zygo, prezes sieci Multikino (grupa ITI).
ŁO, Rzeczpospolita