UEFA zdecydowała w środę, że ME w 2012 roku zorganizują wspólnie Polska i Ukraina.
"To wspaniała wiadomość zarówno dla ludzi pasjonujących się sportem, kibiców, jak i działających w biznesie. Dostaliśmy ogromną, niepowtarzalną szansę na bardzo dynamiczny rozwój w obu tych dziedzinach, dlatego trzeba zrobić wszystko, aby wykorzystać ją w stu procentach" - powiedział Krzysztof Klicki.
Z kolei prezydent Kielc Włodzimierz Lubawski, choć cieszy się z decyzji UEFA, to jednak przestrzega przed zbytnim optymizmem w sprawie budowy stadionów.
"W Kielcach mały obiekt, na 15 tys. miejsc, budowaliśmy trzy lata. Procedury administracyjnoľbudowlane mogą utrudnić realizację takich inwestycji. Możemy nie zdążyć na mistrzostwa. Trzeba na to zwrócić uwagę" - powiedział Lubawski, którego zdaniem Kielce mogą być dla ekip zagranicznych wspaniałym miejscem na zgrupowania, do rozgrywania spotkań kontrolnych, jak i na bazę podczas mistrzostw.
"Mamy wspaniały stadion, dużą halę sportową z bieżnią i urządzeniami lekkoatletycznymi oraz specjalistycznym sprzętem do treningów. Nie brakuje także boisk treningowych oraz pięknych terenów rekreacyjnych w samym mieście i okolicy. Na naszą korzyść działa także dobre połączenia komunikacyjne z innymi regionami kraju" - podkreślił.
Prezes Kolportera Korony Kielce Wiesław Tkaczuk przyznał, że organizacja Euro-2012 stanowi doskonałą szansę dla Polski i Polaków nie tylko jako możliwość wybudowania infrastruktury sportowej, komunikacyjnej i hotelowej, ale także niesamowitą gratkę dla kibiców, by na żywo oglądać zmagania najlepszych piłkarzy Europy. "To również okazja do zaprezentowania Polski jako kraju nowoczesnego i w pełni europejskiego" - dodał.
Rektor Politechniki Świętokrzyskiej prof. dr hab. inż. Wiesław Trąmpczyński podkreślił, że mimo zamieszania i wielu negatywnych spraw wokół PZPN, Polska jest postrzegana bardzo pozytywnie i nie wpłynęło to w żaden sposób na pozycję kraju w UEFA.
"Teraz, jak wszyscy polscy kibice, oczekuję na sukcesy naszych piłkarzy. Liczę także, że ME pozwolą na rozwój gospodarczy wielu regionów kraju, a ich sprawne przeprowadzenie i sukces sportowy wpłyną na korzystniejszy wizerunek Polski za granicą" - dodał.
Poseł na Sejm Włodzimierz Stępień (SLD) zauważył, że wiadomość z Cardiff sprawiła wielką radość nie tylko Polakom w kraju, ale i tym, którzy mieszkają i pracują w Irlandii czy Anglii.
"Decyzja UEFA wywoła w tych krajach wiele szacunku
dla naszych rodaków, a sukcesy piłkarzy w obecnych eliminacjach ME mogą to tylko
spotęgować. Euro-2012 to nie tylko gra polskich piłkarzy w finałach, ale również
szansa na rozwój infrastruktury sportowej i komunikacyjnej, nowe hotele i
obiekty rekreacyjne, a także duże dochody z dobrze i po gospodarsku
zorganizowanej imprezy, z przyjęcia tysięcy gości i kibiców w różnych stron
świata. To wszystko sprawi, że będziemy poważniej traktowani za granicą, a także
będziemy postrzegani jako nowoczesny kraj, partner Unii Europejskiej do
współpracy z krajami Europy Wschodniej, na której tak wszystkim na naszym
kontynencie zależy" - powiedział Władysław Stępień. (PAP)