Klient może wiele zataić przed bankiem

Beata Bugała-Miler
16-02-2001, 00:00

Klient może wiele zataić przed bankiem

Ocena zdolności kredytowej

Działalność kredytowa banku pociąga za sobą ryzyko niespłacenia kredytów. Odsetek złych kredytów, ze względu na bezpieczeństwo banku, nie może być wysoki. Istotne znaczenie mają więc metody doboru klientów przez banki. Dokonuje się go w drodze analizy zdolności kredytowej. Badanie możliwości spłacenia kredytu ma chronić również klientów, którzy po analizie bankowej mogą skorygować swoje plany finansowe.

Klient indywidualny, ubiega- jący się o kredyt w banku, jest poddawany ocenie zdolności kredytowej.

Ważny jest dochód

Wymagania oraz procedury są specyficzne dla każdego rodzaju kredytu. Zależą od przeznaczenia kredytu oraz jego wysokości. Dla niskich kwot są prostsze. Polskie banki stosują głównie standardową ocenę klienta, polegającą na analizie sytuacji finansowej wnioskodawcy. O przyznaniu kredytu decyduje wiele czynników, takich jak okres i stałość osiąganych dochodów, posiadane zobowiązania, liczba osób w rodzinie itp. Każdy bank opiera się na własnych wytycznych dotyczących oceny klienta. Klient musi przede wszystkim posiadać zdolność kredytową.

— Ocena zdolności kredytowej w BPH jest sporządzana z uwzględnieniem miesięcznych dochodów i wydatków rodziny w powiązaniu z obciążeniami wynikającymi z wnioskowanej kwoty — informuje Andrzej Budasz, dyrektor Departamentu Rozwoju Produktów Detalicznych w BPH.

Podobnie jest w innych bankach, analitycy kredytowi obliczają zdolność kredytową według ustalonego, indywidualnego dla każdego banku wzoru. Zwykle od dochodu netto odejmuje się wydatki stałe (czynsz, prąd, gaz, energia) i zobowiązania finansowe, czyli miesięczną ratę kredytu wraz z odsetkami, a pozostałą kwotę dzieli przez liczbę osób w rodzinie. Kredyt zostaje przyznany, gdy kwota, która pozostaje na jedną osobę w rodzinie, nie jest mniejsza od minimum określonego przez bank.

Na tropie oszusta

We wszystkich bankach zobowiązania kredytowe lub z tytułu udzielonych przez klienta poręczeń zmniejszają jego zdolność kredytową, ale pod warunkiem, że sam o nich poinformuje. Jeśli zatai taką informację, istnieje pewne ryzyko, że bank dowie się o oświadczeniu nieprawdy i odmówi udzielenia pożyczki. Nie wykryte zatajenie zwiększa jednak szansę na otrzymanie kredytu, a żaden bank nie jest w stanie sprawdzić potencjalnego kredytobiorcy pod kątem posiadanych zobowiązań we wszystkich bankach. Przy kredytach konsumpcyjnych jest to niemożliwe ze względu na krótkie terminy ich udzielenia i na opieszałą współpracę między bankami w tym zakresie.

Obecnie banki są w stanie wytropić klientów, którzy w przeszłości nieterminowo spłacali kredyty zaciągnięte właśnie u nich lub osoby zgłoszone do bazy niesolidnych dłużników. Szansą na ułatwienie oceny klienta, którą z pewnością wykorzystają banki jest Biuro Informacji Kredytowej (BIK). W BIK banki będą mogły dowiedzieć się o przeszłości kredytowej klienta, nadal aktywnych kredytach oraz poznać historię spłat zobowiązań. Klient również będzie miał możliwość dostępu do informacji na swój temat, które w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości będzie mógł korygować w banku, z którego ona pochodzi.

Duże trudności z uzyskaniem jakiegokolwiek kredytu mają obecnie mężczyźni w wieku poborowym, którzy nie spełniają kryterium uregulowanego stosunku do służby wojskowej.

Dłużnik idealny

Każdy bank na własne potrzeby tworzy profil idealnego klienta.

— Idealny klient powinien posiadać wysokie i stałe dochody, nie obciążone nadmiernymi comiesięcznymi wydatkami, ROR w banku z regularnymi wysokimi wpływami, zgodnymi z zadeklarowanymi. Na jego koncie nie powinno nigdy występować saldo debetowe bez zgody banku — mówi Marek Kłuciński z PBK.

— Szczególnymi względami banki darzą klientów o ustabilizowanej sytuacji życiowej i finansowej — dodaje Aleksandra Lesik-Gałka, dyrektor Departamentu Zarządzania Ryzykiem Kredytowym i Finansowym w BSK.

Beata Bugała-Miler

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Bugała-Miler

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Klient może wiele zataić przed bankiem