Czytasz dzięki

Klimat na nowe trendy w budownictwie

opublikowano: 18-10-2020, 22:00

Budownictwo doszło do ściany — nie da się już zaoszczędzić więcej energii, zwiększając grubość warstw docieplających mury.

Ten tekst powstał w ramach projektu ZIELONA GOSPODARKA. Więcej artykułów na temat odpowiedzialności ekologicznej w biznesie znajdziesz >>TUTAJ<<

Kiedy kolejne uregulowania prawne podnosiły poprzeczkę dla energooszczędności budynków, działania proekologiczne inwestorów w budownictwie ograniczały się do coraz intensywniejszych dociepleń budynków. Normy, jakie zaczną obowiązywać od stycznia 2021 r., mogą radykalnie zmienić kierunek działań.

— Nowe warunki techniczne dotyczące budynków sprawią, że deweloperzy coraz częściej będą zmuszeni sięgać po nowe, rzadziej stosowane rozwiązania. Dotychczas spełnienie wymagań można było zrealizować odpowiednio dobranymi parametrami przegród i przeszkleń, itp. Od nowego roku wymagania zaostrzą się i zapewne zaobserwujemy większe zmiany w obszarze projektowania instalacji — mówi Marcin Gawroński, dyrektor Działu Budownictwa Ekologicznego w Sweco Consulting i członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego (PLGBC).

Sektor komercyjny rzadko dotychczas wdrażał innowacyjne rozwiązania, ponieważ były droższe. Zdaniem Marcina Gawrońskiego obecnie dostępne technologie stają się coraz bardziej konkurencyjne. Jako przykład podaje zastosowanie zasilanego gazem systemu trigeneracji, polegającego na skojarzonym wytwarzaniu prądu, ciepła i chłodu. Wykorzystanie tej technologii znane jest nie tylko za granicą, np. w spektakularnym projekcie siedziby Bloomberga w Londynie, ale zastosowane zostało również w Polsce, m.in. w kompleksie Górnośląskiego Parku Przemysłowego w Katowicach.

— Zapotrzebowanie na energię pierwotną w tych budynkach jest trzykrotnie mniejsze niż określone w nowych warunkach technicznych. Trigeneracja w przypadku kompleksu GPP Business Park zwróciła się zaledwie w ciągu kilku lat. Dla porównania: kilka tat temu panele fotowoltaiczne, kiedy zaczynano je promować w budynkach ekologicznych, zwracały się po około 30. Dziś oczywiście doskonalsza technologia i system rządowych dopłat sprawiają, że zwrot jest dużo szybszy — mówi Marcin Gawroński.

Klienci liczą ślady

Ważnym trendem dla rozwoju ekologicznego budownictwa jest liczenie śladu węglowego. Firmy włączają się w osiągnięcie globalnych celów klimatycznych, składając zobowiązania dotyczące ograniczenia go w określonym czasie, np. do 2040 r. Najemca, który zobowiązał się publicznie, że jego firma ograniczy wytwarzanie CO 2 do określonego poziomu, wlicza w to również emisje wiązane z wynajmowaną przez niego powierzchnią i wybiera taki obiekt, który mu pozwoli na realizację zobowiązania.

— Im bardziej energooszczędne instalacje i materiały, tym mniej CO 2 powstaje przy ich wytworzeniu, budowie i użytkowaniu obiektu. Dzięki temu niższy będzie również bilans CO 2 najemcy — mówi Marcin Gawroński.

Ludzka strona ekologii

Wśród najbardziej wyraźnych trendów w zielonym budownictwie w ostatnim czasie Marcin Gawroński wymienia wyraźny zwrot w kierunku zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi — użytkowników budynków. Bada się już nie tylko zużycie prądu i wody, ale też m.in. oświetlenie, wyciszenie, ilość świeżego powietrza i komfort cieplny. Powstały specjalne standardy służące do certyfikacji budynków, takie jak WELL czy Fitwell, w których bada się ich wpływ na dobrostan korzystających z nich ludzi.

— Pandemia COVID-19 przyczyniła się również do rozszerzenia kryteriów tych badań o zapewnienie warunków utrudniających zakażenie. Przy współpracy 600 uczonych oraz przedstawicieli największych firm z branży nieruchomości powstał certyfikat WELL Health-Safety Rating, przyznawany budynkom zapewniającym odpowiednie warunki techniczne, procedury zarządcze oraz szkolenia dla obsługi i użytkowników. Do programu dołączyło kilkaset najbardziej znanych budynków na świecie, m.in. Empire State Building w Nowym Jorku, Royal Albert Hall w Londynie — mówi Daniel Hojniak, starszy inżynier ds. zrównoważonego budownictwa w Sweco Consulting.

W Polsce o certyfikaty dla The Warsaw HUB i Warsaw UNIT stara się Ghelamco, a Skanska zgłosiła pięć obiektów: dwa budynki Bramy Miasta w Łodzi, Spark B w Warszawie, pierwszy budynek Centrum Południe we Wrocławiu i pierwszy budynek projektu Wave w Gdańsku.

Automatyka górą

Pandemia COVID-19 pobudziła zainteresowanie właścicieli nieruchomości komercyjnych lepszym wykorzystaniem systemów automatyki budynkowej. Tak zwane systemy BMS (Building Management System), służące do komputerowego sterowania wentylacją, klimatyzacją i ogrzewaniem, oświetleniem itd., okazały się narzędziem pozwalającym na uzyskanie oszczędności.

— Mamy w Polsce w tej dziedzinie jeszcze dużo do zrobienia, zwłaszcza w starszych obiektach. Dotychczas dla właścicieli budynków oszczędności, jakie można było uzyskać wobec ogólnych kosztów operacyjnych, wydawały się chyba zbyt małe, aby się nimi interesować. Kiedy pojawiła się pandemia, liczba użytkowników spadła, więc zmniejszyły się wpływy, zaczęto bardziej interesować tym, jak można ograniczyć wydatki na eksploatację — mówi Marcin Gawroński.

Nowoczesne BMS-y mogą np. zapewnić strefowanie, gdy jeden najemca wrócił do pracy, a drugi pracuje zdalnie. Takiej rozbudowanej funkcjonalności często brakuje w starszych budynkach. Należy więc przypuszczać, że ważnym obecnie trendem stanie się unowocześnianie systemów budynkowych, łączenie ich z czujnikami, które pozwalają na dostosowanie światła, wentylacji czy ciepła do faktycznych potrzeb, ograniczając zużycie energii.

Zielone rezydencje

O zielone certyfikaty dla budynków zabiegali dotychczas głównie deweloperzy nieruchomości komercyjnych — biur, galerii, magazynów. Wśród deweloperów mieszkaniowych certyfikaty BREEAM, HQE, LEED mają na koncie nieliczni: Skanska, Yareal, Asbud, Bouygues Immobilier czy Vastint. Ich przykład łamie stereotypy mówiące o tym, że klienci wolą tańsze metry powierzchni użytkowej mieszkań niż udogodnienia. Według Pawła Kozakiewicza, project managera w Bouygues Immobilier Polska, zainteresowania deweloperów ekologią wynika z jednej strony z misji firm, a z drugiej — właśnie z oczekiwań klientów, którzy już dziś sami pytają o stacje ładowania samochodów elektrycznych czy stojaki na rowery.

— Staramy się wprowadzać innowacje, które dają wymierne korzyści podczas późniejszej eksploatacji budynku. Na przykład wykonanie retencyjnego zbiornika wody deszczowej pozwala zaoszczędzić wydatki na wodę do podlewania zieleni w częściach wspólnych, a panele fotowoltaiczne — na ich oświetlanie. Biała membrana położona na dachach zmniejsza wpływ promieniowania słonecznego podczas upałów, co zmniejsza też koszty klimatyzacji — mówi Paweł Kozakiewicz.

Do ciekawych rozwiązań zastosowanych na osiedlach mieszkaniowych Marcin Gawroński zalicza też oryginalne zagospodarowanie przestrzeni wspólnych. Oprócz zadbania o zieleń są to często przydatne urządzenia — siłownie, stojaki na rowery, myjnie rowerowe czy rowerownie w budynkach, osiedlowy carsharing czy wypożyczalnia samochodów elektrycznych. W przestrzeniach wspólnych pojawiają się suszarnie i wspólne pralnie, sale wspólnych spotkań, przestrzeń do pracy zdalnej czy warsztaty ze współdzielonymi narzędziami do majsterkowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane