Klimat sprzyja luksusowi

Anna Gołasa
18-10-2017, 22:00

Rekordowy warszawski apartamentowiec ma już pierwszych mieszkańców. W sprzedaży lokali z najwyższej półki pomagają niskie stopy i koszty utrzymania.

192 metry — tyle ma Złota 44, najwyższa wieża mieszkalna w Unii Europejskiej. Na 52 piętrach powstało 287 apartamentów. Ósmą kondygnację przeznaczono na centrum rekreacyjno-sportowe z basenem, salą kinową z symulatorem golfa, strefą SPA i 400-metrowym tarasem z jacuzzi.

Zobacz więcej

Apartamentowiec Złota 44 Fot. Marek Wiśniewski

— Pierwsi mieszkańcy apartamentowca już odebrali klucze i zaczęli się urządzać. Naszymi klientami są głównie przedsiębiorcy, którzy osiągnęli sukcesy na zachodzie Europy, ale prowadzą także biznes w kraju — mówi Rafał Szczepański, wiceprezes spółki BBI Development.

Ceny apartamentów na Złotej 44 zaczynają się od 3 mln zł, a kończą na kilkunastu.

— Tylko 2 proc. rynku mieszkaniowego w Warszawie to apartamenty. Ze względu na to, że są taką rzadkością, z czasem będą zyskiwały na wartości — twierdzi Rafał Szczepański. Nie ujawnia, ile mieszkań w budynku znalazło już nabywców. Jego zdaniem, polski rynek nieruchomości premium i luksusowych ma świetne perspektywy. Zdaniem Stevena Baxteda, partnera w KPMG, rynek ekskluzywnych nieruchomości nad Wisłą wciąż charakteryzuje się niskimi cenami w porównaniu z Europą Zachodnią.

— Nawet w przypadku najbardziej prestiżowych obiektów średniestawki za metr kwadratowy wynoszą maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Niskie stopy procentowe i koszty posiadania nieruchomości sprawiły, że inwestycje w luksusowe mieszkania stały się atrakcyjne. Osoby o wysokich dochodach nabywają je jako drugie rezydencje albo pod wynajem. Tak długo, jak utrzymają się niskie stopy procentowe i stosunkowo niskie koszty utrzymania nieruchomości, a inne możliwości inwestycyjne będą ograniczone, segment luksusowych nieruchomości w Polsce będzie stabilnie rósł — uważa Steven Baxted. Jarosław Skoczeń, członek zarządu Grupy Emmerson, zauważa jednak, że nowe apartamenty z najwyższej półki sprzedają się głównie dzięki funduszom i dużym inwestorom prywatnym.

— Gdyby nie oni, deweloperzy prawdopodobnie nadal mieliby większość mieszkań w portfelach. Oczywiście są osoby, które kupują wiele mieszkań z przeznaczeniem na wynajem okazjonalny. Celują jednak w mniejsze metraże, które — w przypadku zamiaru wyjścia z inwestycji — łatwiej będzie im sprzedać. Także na rynku wtórnym sprzedaje się mało dużych luksusowych lokali, co widać po średnim czasie sprzedaży, który w przypadku mieszkań powyżej 150 mkw. wynosi około roku. Tymczasem dla mieszkań mniejszych są to średnio dwa miesiące — mówi Jarosław Skoczeń.

Według KPMG, w 2016 r. wartość rynku luksusowych nieruchomości w Polsce wynosiła 1,2 mld zł, a do 2020 r. może urosnąć nawet do 1,5 mld zł, co oznaczałoby wzrost o 22 proc. W Polsce za luksusowy apartament w dużym mieście uznaje się lokal, który kosztuje nie mniej niż 12 tys. zł za 1 mkw. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Klimat sprzyja luksusowi