Kluczem naprawa spółki regionalnej

Katarzyna Kozińska
17-12-2003, 00:00

Kiedy kolejarze blokowali krajowe trasy, rząd akceptował program restrukturyzacji PKP. Czy to zatrzyma strajki?

Po roku przygotowań i wprowadzania kolejnych zmian rząd przyjął wczoraj program dalszej restrukturyzacji oraz prywatyzacji spółek grupy PKP do 2006 r.

— To już czwarty etap restrukturyzacji. Chcemy uchronić od upadłości Przewozy Regionalne, zrestrukturyzować długi i zwiększyć wydatki na inwestycje oraz znaleźć inwestorów dla Cargo i Intercity — mówi Marek Pol, szef resortu infrastruktury.

Ostatni dzwonek

Zgodnie z programem, Cargo musi znaleźć inwestora najpóźniej na przełomie 2004 i 2005 r. Główne cele programu to restrukturyzacja spółki Przewozy Regionalne (PKP PR) i prywatyzacja kilkudziesięciu spółek z grupy. Takie działania mają zapewnić konkurencyjność narodowych kolei i utrzymanie rynku po otwarciu granic.

— Do 2006 r. chcemy zmniejszyć zadłużenie kolei z prawie 10 do 4 mld zł. Taki poziom pozwoli zaciągać nowe kredyty na rozwój — zapewnia Maciej Leśny, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za reformę PKP.

— W ostatnim czasie przy Ministerstwie Infrastruktury powstały dwa specjalne zespoły, które mają czuwać nad realizacją programu. Już w połowie stycznia zespół ds. Przewozów Regionalnych ma przedstawić harmonogram restrukturyzacji tej firmy. Ma on uwzględniać m.in. kwestię przeniesienia przewozów międzywojewódzkich z PKP PR do PKP Intercity i przekazywania lokalnych sieci kolejowych władzom samorządowym. Przy regionalizacji PKP PR ma być preferowana forma partnerstwa publiczno-prywatnego — mówi Adam Wielądek, prezes rady nadzorczej PKP.

Drugi zespół ma nadzorować prywatyzację pozostałych spółek kolejowych.

— Program zakłada, że rentowne spółki z grupy zostaną zwolnione z obowiązku przekazywania zysku na rzecz Skarbu Państwa, a te środki będą mogły przeznaczać na przykład na inwestycje. Na razie dotyczy to tylko Cargo i spółki energetycznej — dodaje Adam Wielądek.

Punkt widzenia

Chociaż w projekcie uwzględniono wyniki listopadowych porozumień z kolejarskimi związkami zawodowymi, niemal w tym samym czasie, kiedy rząd omawiał program, pracownicy PKP blokowali przez kilka godzin wiele ważnych węzłów i linii kolejowych. Przedstawiciele MI liczą, że kolejnych protestów już nie będzie, bo przecież przyjęcie i wprowadzenie w życie programu restrukturyzacji PKP było jednym z najważniejszych postulatów wysuwanych przez kolejarzy w listopadzie.

Kłopot w tym, że pracownicy PKP postrzegają proces naprawy grupy wyłącznie jako dalsze, rosnące dotowanie spółek przewozowych z budżetu państwa. Nie chcą wewnętrznych zmian, nie godzą się na likwidację nierentownych linii, a co za tym idzie — restrukturyzację zatrudnienia. Dowodem są właśnie ostatnie akcje strajkowe wywołane zmianą rozkładu jazdy, w którym zrezygnowano z 500 nieopłacalnych połączeń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Kluczem naprawa spółki regionalnej