KNF szykuje kary dla insajderów z Krezusa

Nadzór wszczął postępowanie wobec podmiotów, które z opóźnieniem ujawniły sprzedaż akcji giełdowej grzanki. Kary mogą iść w miliony.

Błędna interpretacja przepisów oraz przeoczenie i zaniedbanie – tak prezes i członkini rady nadzorczej Krezusa tłumaczyli kilkumiesięczne opóźnienie w poinformowaniu rynku o sprzedaży dużych pakietów akcji. Transakcji dokonywano od marca do czerwca, a w jednym z przypadków chodziło o pozbycie się walorów stanowiących 20 proc. kapitału. Spółka, która tego dokonała (Taleja), to największy akcjonariusz firmy, zajmującej się handlem złomem. Akcji pozbywał się też prezes Jacek Ptaszek i kontrolowana przez niego firma Karo-BHZ. Konsewkencje dla notowań były drastyczne, bo kurs spadł mniej więcej o połowę.

Krótko po opublikowaniu spóźnionych komunikatów (zgodnie z prawem — insajderzy mieli obowiązek przekazaćinformację najpóźniej trzy dni po zdarzeniu) Komisja Nadzoru Finansowego zażądała od GPW zawieszenia obrotu akcjami Krezusa, co też się stało. Od 13 sierpnia obrót zostanie wznowiony.

Sprawa nie rozejdzie się jednak po kościach, bo nadzór wszczął pięć postępowań administracyjnych. Dwa dotyczą nałożenia na Taleję kar pieniężnych za nieterminowe przekazanie notyfikacji o zbyciu znacznego pakietu akcji oraz o transakcjach osób zobowiązanych. Prezes Krezusa może otrzymać dwie kary — za brak informacji o transakcjach osób zobowiązanych oraz o dokonywanie ich w okresie zamkniętym. Z pierwszego powodu karę może otrzymać także Karo-BGZ. Zgodnie z regulacjami MAR, kara na osobę fizyczną za tego typu przewinienia może wynieść ponad 2 mln zł, a na osobę prawną — ponad 4 mln zł.

Jacek Barszczewski, rzecznik KNF, tłumaczył w rozmowie z „PB”, że nadzór nie zwrócił wcześniej uwagi na niecodzienny spadek notowań Krezusa, któremu towarzyszyły duże obroty. Dlatego sprawy nie można było wcześniej ujawnić.

— Krezus jest jedną z najbardziej płynnych spółek na GPW pod względem wskaźnika obrotów mierzącego relację akcji, które były w obrocie na danej sesji, w stosunku do całej emisji. Ponadto nie były niczym nadzwyczajnym sesje giełdowe, w których sesyjny wolumen obrotu przekroczył 10 mln sztuk, czyli prawie 20 proc. ogólnej liczby akcji — twierdzi Jacek Barszczewski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / KNF szykuje kary dla insajderów z Krezusa