Koalicja trwa czyli w piaskownicy

Adam Sofuł
06-08-2007, 00:00

Z całą stanowczością stwierdzamy: koalicji nie ma — oświadczył w niedzielę Andrzej Lepper. No i wszystko jasne. Bo przez ostatnie tygodnie politycy — zwłaszcza Samoobrony — wielokrotnie mówili, że koalicji nie ma. Ale mówili z niewiarą, mało zdecydowanie, czasem — zdaje się nawet — mimochodem. A teraz proszę: z pełnym zdecydowaniem. I przez najbliższe tygodnie będziemy z zapartym tchem obserwować, jak Jarosław Kaczyński podźwignie się po tym ciosie. A zanim się podź-wignie, będzie musiał zrozumieć, co Samoobrona rzeczywiście w niedzielę powiedziała. Nie będzie to łatwe.

Samoobrona z koalicji nie wyszła. Bo, jak stwierdziła, koalicji nie ma. Nie miała więc z czego wychodzić. Ta partia twierdzi, że Jarosław Kaczyński zerwał koalicję i najlepiej by było, gdyby to potwierdził na piśmie. Cóż, pomarzyć ludzka rzecz… Samoobrona wycofuje ministrów z rządu. Czyli podają się do dymisji? Bynajmniej. Oddają się do dyspozycji premiera. Przypomnijmy zatem, że formuła prawna „oddanie się do dyspozycji” nie istnieje. Ministrowie cały czas są w dyspozycji premiera, o czym zresztą lider Samoobrony się dość boleśnie przekonał. Co zatem mamy? Nic nowego. Te same pogróżki i zapowiedzi, które słyszeliśmy od miesiąca, co najwyżej w nieco bardziej dramatycznej oprawie. Koalicji nie ma, czyli koalicja jest.

Znów dzień, który miał przynieść jednoznaczne rozstrzygnięcie, skończył się — nie pierwszy już zresztą raz — jedynie kolejną falą pyskówki. W politycznej piaskownicy trwa zażarty spór: to wy zepsuliście koalicję! A nie, właś-nie że wy! Gdybyż z podobną pasją politycy potrafili toczyć spór o wielkość deficytu budżetowego lub o datę przyjęcia euro! Do tego jednak musieliby wyjść z piaskownicy, zostawić grabki i wiaderka. Nauczyć się używać w dyskusji argumentów, a nie tylko garści piasku i łopatki. Może wówczas byłaby szansa, by zaczęły powstawać mieszkania z obiecanych trzech milionów, a nie tylko babki z piasku.

To, czy koalicja jeszcze istnieje, nie ma zresztą większego znaczenia. Przez ostatni rok premier przekonywał, że ów egzotyczny sojusz dobrze służy Polsce. A, jeśli dobrze pamiętamy, współpraca wewnątrz koalicji była równie harmonijna jak obecnie. Czy kiedy politycy obwieszczą uroczyście i w blasku jupiterów, że koalicja jednak żyje, no to będzie oznaczało, że doczekamy rzeczywistej reformy finansów publicznych lub realnych ułatwień dla przedsiębiorców? Być może — pod warunkiem, że wcześniej uda się przeprowadzić lustrację majątkową i deubekizację. Na razie koalicyjna telenowela nie zwalnia tempa. A pogłoski o śmierci koalicji są nieco przesadzone. Podobnie zresztą jak pogłoski o jej trwaniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Koalicja trwa czyli w piaskownicy