Kobiety, do komputerów

Rozmawiała Dorota Czerwińska
opublikowano: 07-01-2011, 00:00

Równe szanse na pracę w centrum oprogramowania Motoroli w Krakowie mają mężczyźni jak i kobiety informatycy.

Równe szanse na pracę w centrum oprogramowania Motoroli w Krakowie mają mężczyźni jak i kobiety informatycy.

"Puls Biznesu": Od 2000 r. Motorola zwiększa liczbę kobiet na stanowiskach inżynier oprogramowania we wszystkich swoich ośrodkach na świecie. Mężczyźni się nie spradzają?

Jacek Drabik, dyrektor generalny Motoroli w Polsce: Zespoły damsko-męskie pracują lepiej. Każda różnorodność związana z wykształceniem, doświadczeniem, charakterem, szeroko pojętym światopoglądem oraz płcią wspomaga efektywność i dobrą atmosferę pracy. Kobiety inaczej niż mężczyźni postrzegają różne sprawy. A z tej różnicy wynikają pytania, wymiana zdań, burze mózgów i na końcu nowe pomysły.

Ale kobiety nie garną się do zawodów technicznych.

Nie. W 2000 roku na krakowskich uczelniach studia związane z informatyką kończyło zaledwie 2-4 proc. pań. Nie chcą studiować na kierunkach technicznych głównie z powodu narosłych od lat stereotypów. Z badań przeprowadzonych w UE wynika, że nowoczesne technologie traktuje się jako typowo męską sferę zainteresowań, bardzo trudną, czyli nie dla pań, które, według utartych opinii, wolą łatwiejsze zajęcia. Według innego stereotypu na studiach technicznych potrzeba fizycznej wytrzymałości, co dziewczyny eliminuje na starcie. A jeszcze inny mówi, że płci pięknej tytuł inżyniera ujmuje atrakcyjności. W żadnym z tych twierdzeń nie ma ciernia prawdy.

I wy chcecie te stereotypy przełamać?

Tak. Chcemy mieć udział w zmianie takich postaw. W Polsce Motorola jest obecna od 18 lat, a od 10 prowadzimy program Diversity (z ang. różnorodność), który zachęca młode kobiety do rozważenia po szkole średniej wyboru studiów informatycznych. Chcemy pokazać uczniom, nauczycielom, rodzicom, że zawód informatyka jest atrakcyjny nie tylko dla jednej płci. Łączy się z fascynującą pracą i perspektywami. Informatycy nie szukają pracy, to praca szuka ich.

Na czym polega ten program?

Jest skierowany do uczniów szkół średnich, bo to czas, kiedy formują się zainteresowania, przekładające się na wybór drogi zawodowej. Organizujemy coroczne konkursy na stworzenie tematycznej strony internetowej. Przystąpić do nich mogą tylko grupy uczniów składające się przynajmniej w połowie z dziewcząt. Poza tym nasi pracownicy prowadzą w szkołach warsztaty technologiczne, opiekę merytoryczną, pokazują jak wygląda w rzeczywistości fascynująca praca inżyniera oprogramowania, co może on i ona stworzyć, czym się zajmować. Pracują jako wolontariusze, bo praca z młodzieżą sprawia im dużą przyjemność.

Jakie są efekty?

Przez 10 lat w konkursie wzięło udział ponad 1000 szkół oraz 7,5 tys. uczniów. Obecnie na kierunkach informatycznych jest już 10-14 proc. kobiet.

A jaki odsetek stanowią kobiety w Motoroli?

Łącznie polskich pracowników w warszawskim biurze handlowym i w Centrum Oprogramowania w Krakowie jest ponad tysiąc. W kadrze inżynierskiej panie to 7 proc. To dobry wynik, choć w naszych ośrodkach w Chinach, Malezji, Indiach czy USA jest zdecydowanie lepszy — 20-30 proc.

Zatrudniacie już uczestniczki swojego programu?

Kiedy tworzyliśmy program, nie chodziło nam o to, żeby wszystkie jego uczestniczki przyszły do nas do pracy. Przecież nikt w szkole średniej nie podpisze takiego cyrografu. Zależało nam na zmianie postrzegania zawodu informatyka, choć to długi proces. Program przyniesie nam korzyści w dłuższym czasie. Wśród absolwentek informatyki są już panie, które uczestniczyły w pierwszych edycjach naszego konkursu. Kilka skorzystało z praktyk w krakowskim Centrum Oprogramowania Motoroli. Kilka znalazło u nas pracę i przyznają, że zachęciły je do zawodu nasze działania. To dowód, że postawienie na edukację było właściwym wyborem, który przynosi efekty.

Podczas rekrutacji faworyzujecie kobiety programistki?

Stosujemy dokładnie takie same kryteria dla obu płci. Ale nie ukrywam, że bardziej czekamy na podania kobiet, bo jest ich po prostu zdecydowanie mniej. Mieszane pod względem płci zespoły opłacają się z czysto biznesowych powodów. Pracują efektywniej, szybciej i lepiej rozwiązują problemy, są bardziej innowacyjne i tworzą o wiele lepsza atmosferę pracy. A to przekłada się bezpośrednio pozytywnie na wyniki osiągane przez Motorolę w Polsce i na świecie.

Rozmawiała

Dorota Czerwińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu