Kryzys gospodarczy spowodowany pandemią uderzył silnie w sektory sfeminizowane. Przy tym gwałtowna, wymuszona nią transformacja cyfrowa na rynku pracy, która zaczyna sprawdzać się w różnych branżach i stwarza szanse uzyskania w przedsiębiorstwach oczekiwanych oszczędności, dodatkowo pogłębia problemy firm, w którychdominują kobiety. To staje się dodatkowym wyzwaniem dla pracodawców. 7 mln Polaków pracuje w branżach narażonych na konsekwencje kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią, z których 3 mln to kobiety — dowiadujemy się z raportu „Cyfrowy klucz do przyszłości zawodowej. Kobiety na rynku pracy w kontekście kryzysu gospodarczego”, opracowanego w kampanii #WomanUpdate, prowadzonej przez instytut badawczy Uniwersytetu Warszawskiego Digital Economy Lab (DELab) oraz Instytut Innowacyjna Gospodarka (INGOS). 1,2 mln kobiet jest zatrudnionych w usługach, handlu hurtowym i detalicznym,1 mln w przetwórstwie przemysłowym, a 256 tys. w firmach prowadzących działalność związaną z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi.
Raport potwierdza, że kobiety na ogół mają wysoko rozwinięte kompetencje emocjonalne, co pozwala im radzić sobie ze zmianami i ułatwia pracę w grupie. Są też kreatywne, potrafią rozwiązywać złożone problemy. Wyzwaniem jednak jest rozwinięcie umiejętności cyfrowych. Polki nisko oceniają siebie pod tym względem. Do zadań dotyczących IT podchodzą z lękiem — wynika z badań prowadzonych w UE. Tylko 15 proc. pracowników tego sektora to kobiety.
Joanna Pruszyńska-Witkowska, wiceprezes Future Collars i inicjatorka kampanii, zauważa, że główne tego przyczyny kryją się w braku wiary u kobiet we własne siły, wzmocnionym stereotypem, że nie ma dla nich miejsca w branży technologicznej.
— Pandemia uwypukliła też potrzebę zarządzania różnorodnością. To wspólne wartości, a nie interesy pomagają budować zaangażowanie pracowników. I my, pracodawcy, powinniśmy czuwać nad tym, aby idea równości w biznesie była wdrażana i respektowana — mówi Dorota Hryniewiecka-Firlej, prezes Pfizer Polska, partnera raportu.
Podkreśla, że kobietom, które często łączą pracę zawodową z obowiązkami opiekuńczymi i domowymi, potrzeba wsparcia. Trzeba przeciwdziałać wykluczeniu ich z rynku pracy.
— Mam na uwadze wspieranie równości płci, praw, płac czy poglądów. To znamienne, że w dzisiejszym dynamicznym środowisku pracy źródłem wykluczenia staje się także brak kompetencji cyfrowych. Kryzys związany z pandemią postawił przed nami nowe wyzwania, znacznie przyspieszając konieczność dostosowania pracy do realiów cyfrowej rzeczywistości — zauważa Dorota Hryniewiecka-Firlej.
Według niej wspieranie kobiet w zdobywaniu nowych kompetencji pozwala lepiej przygotować biznes do wyzwań przyszłości i wzmacnia wyrównywanie szans wśród zatrudnionych. Organizatorzy kampanii twierdzą, że kryzys to wbrew pozorom dobry czas na zmiany zmniejszające nierówności na rynku pracy i zwiększające obecność Polek w sektorze IT. Pracodawcy mogą odpowiedzieć na niego, oferując elastyczny, zdalny sposób pracy i wyposażając ludzi w zdolności pożądane na rynku. Państwo mogłoby wykorzystać ten moment na rozwój szeroko dostępnego systemu edukacji ustawicznej, który miałby pomóc dostosować umiejętności pracowników do potrzeb cyfryzującej się gospodarki.