Kodeks pracy do poprawki

Jan Niewinowski
opublikowano: 2003-10-09 00:00

Naruszanie prawa pracy to jedna strona medalu. Nieżyciowe regulacje — druga.

Przepisy prawa pracy pewnie nigdy nie zadowolą wszystkich przedsiębiorców. Do bardziej kłopotliwych zaliczają się regulacje związane z wynagrodzeniem. Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych (PKPP) wskazuje, że niektóre regulacje powinny zostać zmienione, np. przepisy stanowiące, że w okresie choroby pracownika pracodawca wypłaca wynagrodzenie (80 proc.) do 33 dni w ciągu roku, oraz nakazujące wypłacać za pracę w godzinach nadliczbowych dodatek 50 proc. (dni powszednie) lub 100 proc. (noc, niedziela i święta).

— Okres chorobowy powinien zostać skrócony tak, aby ZUS przejmował te zobowiązania najpóźniej po 15 dniach, natomiast dodatek do wynagrodzenia za godziny nadliczbowe jest za wysoki — twierdzi Grażyna Spytek, ekspert prawa pracy w PKPP.

Przedstawiciele organizacji zaznaczają, że przepisy są bardziej restrykcyjne niż w krajach UE, np. w zakresie BHP czy czasu pracy.

Osobny problem to równouprawnienie, oczywiście w sensie przepisu, który nakłada na pracodawcę obowiązki, bez względu na jego sytuację i potrzeby. Eksperci PKPP podkreślają, że przy obecnej bardzo trudnej sytuacji firm dodatkowe obciążanie kosztami, związanymi z całkowicie nowymi normami, niejasnymi i trudnymi do zinterpretowania, będzie dla pracodawców katastrofalne.