Kogo reklamuje "kapitan Wrona"

Dziś rano wstałem i za oknami zobaczyłem …wronę. Nie, nie ptaka, ale bohaterskiego kapitana polskiego samolotu. Nie był w samolocie, był na billboardzie. Uśmiechał się jakby właśnie wylądował bez podwozia, ale dokładna analiza przekonała mnie, że to tylko „ktoś, kto ma wyglądać jak Wrona”.

W ten sposób reklamuje się jedna z firm, która klientom proponuje bezpieczny, gwarantowany, a przede wszystkim wyższy niż w bankach zysk. Oczywiście firma ta nie jest bankiem. Jest za to na liście Komisji Nadzoru Finansowego, która próbuje – od lat nieskutecznie – coś z tym fantem zrobić.

 


Zrobić coś w tej sprawie próbowała też kiedyś gazeta, „której nie jest wszystko jedno”.  Napisała nawet o innym podmiocie z listy KNF bardzo ciekawy artykuł. Przeciwnik jednak okazał się bezwzględny. Zasypał gazetę i jej internetową witrynę setkami obrazków…

 


… więc dziennikarskiego followupu już się nie doczekaliśmy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Kogo reklamuje "kapitan Wrona"