Amber Gold: złoty sukces skażony przeszłością

25-05-2012, 00:30

Kilka lat temu Marcin Plichta był przestępcą i nie miał nic. Dziś, do spółki z żoną, kontroluje Amber Gold i OLT Express.

Opisany w czwartek przez „PB” Finroyal nie jest jedyną instytucją parabankową, której działalność wzbudza kontrowersje. Kolejny przykład to gdańska spółka Amber Gold (AG), działająca z jeszcze większym rozmachem. Nie tylko kusi „gwarantowanymi" (według oferty) i wysoko oprocentowanymi (nawet 16,5 proc.) lokatami w metale szlachetne (złoto, srebro i platynę) oraz oferuje pożyczki i kredyty, ale też, dzięki liniom lotniczym OLT Express, próbuje podgryzać LOT.

AG i OLT kontrolowane są przez małżeństwo 28-latków: Marcina i Katarzynę Plichtów. Kapitał ich spółek tylko od listopada 2011 r. do dziś wzrósł o ponad 130 mln zł, a jeszcze w 2008 r. Plichta, używający wtedy nazwiska Stefański, był bankrutem, a na koncie miał jedynie prawomocny wyrok za sprzeniewierzenie pieniędzy klientów innej jego firmy.

W styczniu 2009 r. małżeństwo Plichtów założyło Grupę Inwestycyjną Ex, która pół roku później zmieniła nazwę na Amber Gold. Spółka początkowo działała jako dom składowy. Status straciła w czerwcu 2010 r. decyzją ministra gospodarki, a powodem był wyrok sądu z Malborka.

W tym czasie trafiła też na listę ostrzeżeń publicznych KNF, a jej działalnością zajęła się prokuratura. Co ciekawe, jeszcze w 2010 r. Plichtę odwiedzali komornicy, ale tym razem nie całowali klamki. Plichta spłacał już swoje długi. Zapewne dlatego, że AG zaczął wykazywać zyski. Według dokumentów w 2009 r. przy przychodach 1,5 mln zł zarobił na czysto połowę tej kwoty. Plany na 2010 r. były ambitniejsze. Przychody: „około 60 mln zł”, zysk: „około 48 proc. przychodów”. Czy udało się je zrealizować? Rozmach w działalności AG i OLT może sugerować, że z nawiązką. Gwarancji jednak nie ma.

Przedstawiciel AG przekonuje, że olbrzymie możliwości kapitałowe powiązanych z Plichtami spółek i ich samych (tylko na powołanie w marcu spółki akcyjnej Amber Gold wyłożyli z prywatnej kieszeni 50 mln zł) to efekt „wielkiego sukcesu Amber Gold”. Jak wielkiego? Tego, niestety, nie można się dowiedzieć, bo AG nie składa w KRS sprawozdań finansowych. Gdański sąd wezwał właśnie spółkę do złożenia dokumentów za 2010 r. pod rygorem grzywny.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu" oraz archiwum PB>>

Czy można zagwarantować 16,5 proc. zysku z inwestycji w złoto? I czy prowadząc biznes lotniczy w taki sposób, jak robi to OLT Express, można na tym zarobić? Odpowiedzi szukaj w następnym wydaniu "PB". Czytaj >>

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz, d.tokarz@pb.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Amber Gold: złoty sukces skażony przeszłością